Przebaczenie - najtrudniejsze przykazanie
Przebaczenie wydaje się niesprawiedliwe. Dlaczego Bóg tego wymaga? Co przebaczenie oznacza - a czego nie? I jak przebaczyć, gdy to wydaje się niemożliwe?
“Ten człowiek zniszczył mi życie.” “Nigdy jej nie przebaczę.” “On nie zasługuje na przebaczenie.” “Dlaczego miałbym odpuszczać komuś, kto nawet nie przeprosił?”
Każdy z nas nosi w sobie jakąś ranę. Każdy ma kogoś, kto go zranił - rodzica, partnera, przyjaciela, nieznajomego. I każdy z nas stoi przed tym samym pytaniem: co teraz z tym zrobić?
Świat mówi: masz prawo do gniewu. Masz prawo do nienawiści. Nie musisz przebaczać.
Jezus mówi coś zupełnie innego. I to, co mówi, jest najtrudniejszym przykazaniem, jakie kiedykolwiek dał.
Dlaczego przebaczenie jest takie trudne
Przebaczenie nie przychodzi naturalnie. Wręcz przeciwnie - wszystko w nas się przed nim buntuje. Dlaczego?
Poczucie niesprawiedliwości. “On powinien za to zapłacić.” Gdy ktoś nas krzywdzi, budzi się w nas głębokie poczucie sprawiedliwości. I słusznie - krzywda jest realna. Ale uraza zamienia pragnienie sprawiedliwości w pragnienie zemsty. A to nie to samo.
Ból jest prawdziwy. Przebaczenie nie oznacza, że krzywda “nie była taka zła”. Była. Ból, który czujesz, jest prawdziwy i uzasadniony. Problem nie leży w bólu - leży w tym, co z nim robisz.
Ego. Uraza daje poczucie moralnej wyższości. Dopóki nie przebaczam, jestem “tym lepszym”. Trzymanie się gniewu pozwala mi czuć się sprawiedliwym. Ale to iluzja - Biblia mówi jasno, że nikt z nas nie jest sprawiedliwy sam z siebie, sami potrzebujemy wybaczenia i sami wiele razy ranimy innych.
Lęk. “Jeśli przebaczę, to się powtórzy.” Boimy się, że przebaczenie oznacza otwarcie się na kolejną krzywdę. Że to naiwność. Że to słabość.
Ale to nieprawda. I żeby to zrozumieć, musimy najpierw wyjaśnić, czym przebaczenie nie jest.
Czym przebaczenie NIE jest
To kluczowe rozróżnienie, bez którego przebaczenie wydaje się absurdalne.
Przebaczenie nie wymaga pojednania - bo pojednanie wymaga dwóch stron. Możesz przebaczyć komuś, kto nigdy nie przeprosił, kto wciąż uważa, że miał rację, kto już nie żyje. Przebaczenie to twoja decyzja, niezależna od drugiej osoby.
Przebaczenie nie oznacza też, że musisz komuś ponownie zaufać. Zaufanie się buduje - i osoba, która je zniszczyła, musi je odbudować swoimi czynami. Ale to nie ma nic wspólnego z przebaczeniem.
U podstaw przebaczenia leżą dwie rzeczy: rezygnacja z zemsty i potraktowanie drugiej osoby jak kogoś, kto błądzi. Bo każdy człowiek błądzi. Jeśli ta osoba chce się nawrócić, chce naprawić to, co zrobiła - pomóż jej. Nie dlatego, że na to zasługuje, ale dlatego, że sam potrzebowałeś i potrzebujesz takiej samej łaski.
Przypowieść o nielitościwym dłużniku
Piotr kiedyś zapytał Jezusa o coś, co dręczy nas wszystkich:
Wtedy podszedł Piotr do Niego i zapytał: “Panie, ile razy mam przebaczyć bratu, który przeciwko mnie zgrzeszył? Czy aż siedem razy?” Jezus mu odpowiedział: “Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy.”
- Mt 18:21-22 (BT)
Piotr myślał, że jest hojny proponując siedem razy. Rabini jego czasów nauczali, że wystarczy trzy razy. Siedem to więcej niż podwójnie.
Ale Jezus mówi: siedemdziesiąt siedem razy. To nie jest liczba - to nieskończoność. Nie prowadź rachunku. Nie licz. Przebaczaj - i tyle.
A potem opowiada przypowieść, która zmienia wszystko.
Dlatego Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który chciał rozliczyć się ze swoimi sługami. Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który mu był winien dziesięć tysięcy talentów. Ponieważ nie miał z czego oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym majątkiem, aby tak dług odzyskać. Wtedy sługa upadł przed nim i prosił go: “Panie, miej cierpliwość nade mną, a wszystko ci oddam.” Pan ulitował się nad tym sługą, uwolnił go i dług mu darował.
- Mt 18:23-27 (BT)
Dziesięć tysięcy talentów. Żeby zrozumieć skalę - jeden talent to równowartość około 20 lat pracy zwykłego robotnika. Dziesięć tysięcy talentów to 200 000 lat pracy. To dług nie do spłacenia. Absurdalnie, astronomicznie niemożliwy do oddania.
I pan ten dług daruje. Po prostu. Bezwarunkowo.
A co robi ten sługa?
Lecz gdy ów sługa wyszedł, napotkał jednego ze swoich współsług, który mu był winien sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: “Oddaj, coś winien!” Jego współsługa upadł przed nim i prosił go: “Miej cierpliwość nade mną, a oddam tobie.” On jednak nie chciał, lecz odszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu.
- Mt 18:28-30 (BT)
Sto denarów - to równowartość około 100 dni pracy. Dług realny, ale maleńki w porównaniu z tym, co jemu samemu darowano. Proporcja jest kosmiczna: 200 000 lat wobec 100 dni. A on dusi kolegę za te grosze.
Przesłanie Jezusa jest miażdżące: dług, który Bóg ci darował, jest nieskończenie większy niż cokolwiek, co ktokolwiek może ci zawdzięczać. Każdy grzech, każde złamanie Bożego prawa, każdy dzień życia bez Boga - to dług nie do spłacenia. A Bóg ci go darował.
I teraz ty dusisz brata za sto denarów?
Jezus na krzyżu - przebaczenie w najczystszej formie
Jest jeden moment w historii, który zamyka usta każdemu, kto mówi “nie potrafię przebaczyć”.
A Jezus mówił: “Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią.”
- Łk 23:34 (BT)
Zauważ kontekst. Jezus mówi te słowa w trakcie ukrzyżowania. Nie po nim. Nie z dystansu lat. Nie z perspektywy “czas leczy rany”. W momencie, gdy gwoździe przebijają Jego ciało, gdy żołnierze dzielą Jego ubranie, gdy tłum Go wyśmiewa.
To nie jest przebaczenie komuś, kto ci nadepnął na nogę. To przebaczenie oprawcom w momencie najgłębszego bólu i upokorzenia. I to nie za siebie - On prosi Ojca, żeby im przebaczył.
Jezus nie mówi “to nic takiego”. Nie mówi “rozumiem, dlaczego to robią”. Mówi: “przebacz im”. Mimo wszystko. Wbrew wszystkiemu.
Pierwszomęczennik Szczepan powtarza dokładnie ten wzorzec, gdy jest kamienowany:
A gdy padł na kolana, zawołał głośno: “Panie, nie poczytaj im tego grzechu!” Po tych słowach skonał.
- Dz 7:60 (BT)
Ostatnie słowa umierającego człowieka - nie przekleństwo, nie skarga, ale prośba o przebaczenie dla morderców.
Józef - przebaczenie, które zmieniło historię
Historia Józefa w Księdze Rodzaju to jedna z najpotężniejszych ilustracji przebaczenia w całej Biblii.
Józef był ukochanym synem Jakuba. Jego bracia - z zazdrości - sprzedali go jako niewolnika do Egiptu. Miał siedemnaście lat. Został wyrwany z domu, z rodziny, ze wszystkiego, co znał.
W Egipcie fałszywie oskarżony o gwałt - trafił do więzienia. Siedział tam latami, zapomniany, porzucony.
A potem - przez serię niezwykłych wydarzeń - doszedł do władzy, stając się drugim najpotężniejszym człowiekiem w Egipcie.
I przychodzi moment, gdy jego bracia stają przed nim, nie wiedząc, kim jest. Ma nad nimi absolutną władzę. Może się zemścić. Może ich zniszczyć. Nikt by go nie potępił.
Co robi? Przebacza.
Ale Józef powiedział do nich: “Nie bójcie się. Czyż ja jestem na miejscu Boga? Wy niegdyś knuliście zło przeciwko mnie, Bóg jednak zamierzył to jako dobro, żeby sprawić to, co jest dzisiaj, że żyje wielki naród. Nie bójcie się więc! Ja będę utrzymywał was i wasze dzieci.” Tak ich pocieszył, przemawiając do ich serca.
- Rdz 50:19-21 (BT)
Józef nie mówi “to, co mi zrobiliście, było OK”. Mówi wprost: “knuliście zło przeciwko mnie”. Nazywa krzywdę po imieniu. Ale dodaje coś niezwykłego: “Bóg zamierzył to jako dobro.”
To nie jest naiwność. To nie jest zaprzeczanie. To jest perspektywa człowieka, który oddał sprawiedliwość Bogu - i zobaczył, jak Bóg zamienił cierpienie w coś dobrego.
Warunek bez negocjacji
Jezus nie przedstawia przebaczenia jako opcji. Nie mówi “byłoby miło, gdybyście przebaczali”. Mówi coś, od czego przechodzą dreszcze:
Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski. Lecz jeśli nie przebaczycie ludziom, Ojciec wasz nie przebaczy wam waszych przewinień.
- Mt 6:14-15 (BT)
A kiedy stajecie do modlitwy, przebaczcie, jeśli macie coś przeciw komuś, aby także Ojciec wasz, który jest w niebie, przebaczył wam wasze wykroczenia.
- Mk 11:25 (BT)
To nie jest groźba - to logika. Kto nie przebacza, nie rozumie, czym jest łaska. Kto oczekuje, że Bóg mu przebaczy 200 000 lat długu, a sam dusi brata za 100 denarów - ten nie pojął, czym jest miłosierdzie.
Przypowieść o nielitościwym dłużniku kończy się przerażającymi słowami:
I uniesiony gniewem pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu nie odda całego długu. Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeśli każdy z was nie przebaczy swemu bratu z serca.
- Mt 18:34-35 (BT)
Bóg cofa przebaczenie temu, kto sam nie przebacza. To jedyne miejsce w Ewangelii, gdzie Bóg zabiera coś, co dał. I dotyczy właśnie przebaczenia.
Przebaczenie uwalnia CIEBIE, nie tamtego
Większość ludzi myśli o przebaczeniu jako o czymś, co robimy dla drugiej osoby. “Dlaczego miałbym mu wyświadczać taką łaskę? Nie zasłużył sobie.”
Ale przebaczenie nie jest prezentem dla krzywdziciela. Jest prezentem dla ciebie.
Uraza to więzienie, w którym sam się zamykasz. Nosisz w sobie gniew, gorycz, pragnienie zemsty - i myślisz, że karzesz tamtą osobę. Ale ta osoba może nawet nie wiedzieć o twoim gniewie. Może dawno o tobie zapomniała. Może spokojnie żyje swoim życiem. A ty? Ty gnijesz od środka, a twoja złość i emocje nie pozwalają ci prawdziwie żyć.
Baczcie, aby nikt nie pozbawił się łaski Bożej, aby jakiś korzeń goryczy, rosnąc w górę, nie spowodował zamieszania i aby wielu przez niego nie zostało skażonych.
- Hbr 12:15 (BT)
“Korzeń goryczy” - to potężny obraz. Gorycz nie stoi w miejscu. Rośnie. Rozprzestrzenia się. Zatruwasz nią siebie, swoje relacje, swoje dzieci. To, co zaczęło się jako uzasadniony ból, staje się trucizną, która niszczy twoje życie od środka.
Niech zniknie spośród was wszelka gorycz, gniew, uniesienie, wrzaskliwość, znieważanie - wszelka złość. Bądźcie natomiast dla siebie nawzajem dobrzy i miłosierni, przebaczając sobie nawzajem, jak i Bóg w Chrystusie przebaczył wam.
- Ef 4:31-32 (BT)
Zauważ kolejność: najpierw odrzuć gorycz i gniew, potem przebacz. Bo dopóki karmisz w sobie gorycz, przebaczenie jest niemożliwe.
A sprawiedliwość? Co z nią?
Nie mścijcie się sami, umiłowani, ale dajcie miejsce gniewowi Bożemu. Jest bowiem napisane: “Do Mnie należy pomsta, Ja odpłacę” - mówi Pan.
- Rz 12:19 (BT)
Sprawiedliwość nie jest twoją odpowiedzialnością - jest Bożą. Oddając sprawiedliwość Bogu, zrzucasz z siebie ciężar, którego nie jesteś w stanie unieść. Bóg widzi wszystko. Bóg rozliczy. Twoja rola to nie wymierzanie kary - twoja rola to uwolnienie się.
Jak przebaczyć - praktyczne kroki
Skoro przebaczenie to decyzja woli, a nie uczucie - jak ją podjąć? Oto droga, którą wskazuje Biblia:
1. Uznaj ból. Nie minimalizuj krzywdy. Nie mów “to nic takiego”. Jeśli ktoś zniszczył twoje dzieciństwo, to jest poważna sprawa. Jezus nigdy nie bagatelizował ludzkiego cierpienia.
2. Nazwij, co ci zrobiono. Konkretnie, nie ogólnikowo. Nie “zranił mnie”, ale “zdradził moje zaufanie”, “bił mnie jako dziecko”, “okłamywał mnie przez lata”. Józef powiedział braciom wprost: “knuliście zło przeciwko mnie.” Nazwanie krzywdy nie jest brakiem przebaczenia - jest warunkiem prawdziwego przebaczenia.
3. Okaż zrozumienie. Ta osoba, która cię skrzywdziła - jest grzeszna. Potyka się. Popełnia błędy. Tak jak ty. Tak jak każdy z nas. Przypomnij sobie momenty, o których sam chciałbyś zapomnieć - chwile, gdy zraniłeś kogoś, może nawet o tym nie wiedząc. Każdy z nas nosi w sobie takie wspomnienia. Uznaj ludzką naturę - nie po to, żeby usprawiedliwić krzywdę, ale żeby zobaczyć, że po drugiej stronie też stoi upadły człowiek, który potrzebuje łaski tak samo jak ty.
4. Podejmij decyzję. Przebaczenie to akt woli, nie uczucie. Nie musisz “czuć” przebaczenia, żeby przebaczyć. Decydujesz: rezygnuję z prawa do zemsty. Oddaję tę sprawę Bogu. Nie będę już nosił tego ciężaru.
5. Módl się za tę osobę. To najtrudniejszy krok - i najbardziej transformujący.
A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują.
- Mt 5:44 (BT)
Nie musisz modlić się o dobre rzeczy dla tej osoby, jeśli nie potrafisz. Zacznij od: “Boże, oddaję Ci tę osobę.” Z czasem modlitwa zmienia nie tamtą osobę - zmienia twoje serce.
6. Oddaj sprawiedliwość Bogu. Nie twoja rola wymierzać karę. Bóg widzi wszystko. Bóg jest sprawiedliwy. “Do Mnie należy pomsta” - mówi Pan. Zaufaj, że On rozliczy.
7. Nie czekaj na przeprosiny. Jezus przebaczył na krzyżu ludziom, którzy Go nie przepraszali. Szczepan przebaczył tym, którzy go kamienowali. Twoje przebaczenie nie zależy od postawy drugiej osoby.
8. Powtarzaj tyle razy, ile trzeba. Przebaczenie to proces. Mogą być dni, gdy gniew wraca. Gdy wspomnienia bolą na nowo. To normalne. Wtedy podejmujesz decyzję jeszcze raz. Siedemdziesiąt siedem razy - pamiętasz?
Znoście jedni drugich i przebaczajcie sobie, jeśliby miał ktoś zarzut przeciw drugiemu: jak Pan przebaczył wam, tak i wy.
- Kol 3:13 (BT)
Najtrudniejszy akt siły
Świat mówi: zemsta jest siłą. Kto przebacza, jest słaby. Kto odpuszcza, przegrywa.
Biblia mówi dokładnie odwrotnie.
Zemsta jest łatwa. Jest instynktowna. Jest naturalna. Każde zwierzę atakuje, gdy zostanie zranione. Do zemsty nie potrzeba żadnej siły duchowej - wystarczy gniew.
Przebaczenie jest nadnaturalne. Wymaga siły, której nie ma w nas samych. Wymaga spojrzenia na kogoś, kto ci wyrządził najgorsze, i powiedzenia: “oddaję to Bogu.” To nie jest ludzka reakcja - to Boża łaska działająca przez człowieka.
Jezus nie powiedział “przebaczajcie, bo to łatwe.” Nie powiedział “przebaczajcie, bo tamta osoba na to zasługuje.” Powiedział: “przebaczajcie, bo ja wam przebaczyłem.”
Dług, który ci darowano, jest nieskończony. Łaska, którą otrzymałeś, jest bezwarunkowa. Przebaczenie, które okazał ci Bóg, kosztowało krew Jego Syna.
W świetle tego - co są czyjeś sto denarów wobec twoich dziesięciu tysięcy talentów?
Przebaczenie nie jest słabością. Jest najtrudniejszym aktem siły, do jakiego zdolny jest człowiek. I jest jedyną drogą do wolności.