Historia ludzkości i plan zbawienia w Biblii
Odkryj wielką opowieść Biblii - od stworzenia, przez upadek i odkupienie, aż po nowe niebo i nową ziemię. Jaki jest plan Boga dla ludzkości?
Większość ludzi - o ile w ogóle czyta Biblię - traktuje ją jako zbiór niepowiązanych historii. Adam i Ewa tutaj, Mojżesz tam, trochę poezji, trochę proroctw, na końcu Jezus i Apokalipsa.
Tymczasem Biblia to prawdziwa Księga Mądrości, która zawiera nie tylko ponadczasowe prawdy duchowe, ale też pełny obraz historii ludzkości i plan zbawienia.
Ale co jeśli powiem ci, że Biblia to jedna wielka opowieść? Jedna spójna narracja od pierwszego do ostatniego zdania? Historia, w której Bóg od samego początku realizuje plan ratowania ludzkości?
W tym artykule zabiorę cię w podróż przez całą Biblię. Od ogrodu Eden do Nowego Jeruzalem. Od stworzenia do wieczności. Zobaczysz, jak każdy fragment układa się w jedną wielką mozaikę - i zrozumiesz, gdzie w tej historii jesteś ty.
Stworzenie - świat bez grzechu
Na początku była doskonałość.
Bóg stworzył wszechświat - niebo i ziemię, światło i ciemność, morza i lądy, rośliny i zwierzęta. A na końcu, jako koronę stworzenia, uczynił człowieka.
Bóg rzekł: «Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad całą ziemią i nad wszelkim zwierzęciem pełzającym po ziemi». Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył; stworzył ich mężczyzną i kobietą.
— Rdz 1:26-27 (BT)
Człowiek nie był kolejnym stworzeniem. Był kimś wyjątkowym - nosił w sobie obraz Boga. Miał rozum, wolną wolę, zdolność do miłości i tworzenia relacji. Został powołany, by zarządzać ziemią jako przedstawiciel Stwórcy.
Eden - ogród, który Bóg zasadził - był miejscem pełnej harmonii. Człowiek żył w bezpośredniej relacji z Bogiem. Nie było śmierci, choroby, cierpienia. Nie było wstydu ani lęku.
A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre.
— Rdz 1:31 (BT)
Ale była jedna rzecz, którą człowiek musiał zrozumieć: Bóg jest Bogiem, a człowiek jest człowiekiem. Dlatego Stwórca dał prostą zasadę - jedno drzewo w środku ogrodu, z którego nie wolno było jeść. To nie była pułapka. To była rzecz, która realnie i namacalnie pokazywała, że wolna wola jest prawdziwa - człowiek naprawdę mógł wybrać.
Upadek - moment, który zmienił wszystko
A potem wszystko się zmieniło.
Wąż - szatan w przebraniu - pojawił się w ogrodzie z jednym prostym pytaniem: “Czy rzeczywiście Bóg powiedział…?” Zasiał wątpliwość. Sprawił, że Ewa zaczęła kwestionować Boże słowo i Boże intencje.
Znasz tę historię. Ewa wzięła owoc i zjadła. Dała też Adamowi - on również zjadł.
I w jednej chwili raj zamienił się w koszmar.
A wtedy otworzyły się im obojgu oczy i poznali, że są nadzy; spletli więc gałązki figowe i zrobili sobie przepaski. Gdy zaś usłyszeli kroki Pana Boga przechadzającego się po ogrodzie w porze powiewu wiatru, skrył się Adam z żoną przed Panem Bogiem wśród drzew ogrodu. Pan Bóg zawołał na Adama i zapytał go: «Gdzie jesteś?» On odpowiedział: «Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi, i skryłem się».
— Rdz 3:7-10 (BT)
Wcześniej biegali do Boga. Teraz uciekali przed Nim. Wcześniej nie znali wstydu. Teraz chowali się. Grzech zerwał tę relację między człowiekiem a Bogiem.
Konsekwencje były straszne. Ziemia została przeklęta. Praca stała się trudem. Poród - bólem. A przede wszystkim - śmierć weszła na świat. “Prochem jesteś i w proch się obrócisz.”
Człowiek został wygnany z Edenu. Cherubini z ognistym mieczem strzegli drogi do drzewa życia.
Czy to koniec historii? Klęska? Porażka?
Nie. Właśnie tutaj zaczyna się coś niesamowitego.
Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę.
— Rdz 3:15 (BT)
Te słowa - skierowane do węża - są pierwszą zapowiedzią zbawienia w całej Biblii. Niektórzy nazywają je Protoewangelią, czyli “pierwszą Ewangelią”. Bóg obiecuje, że kiedyś potomek kobiety pokona szatana. Owszem, sam zostanie “ugodzony w piętę” - czyli dozna cierpienia. Ale ostateczne zwycięstwo będzie należeć do Niego.
Od tego momentu cała Biblia to historia realizacji tej obietnicy.
Od Noego do Abrahama - nowy początek i obietnica
Po upadku ludzkość pogrążała się w coraz większym złu. W końcu Bóg stwierdził, że “ziemia była zepsuta” i “pełna gwałtu”. Postanowił zacząć od nowa - ale ocalił jednego sprawiedliwego: Noego.
Potop był sądem nad grzechem, ale też ocaleniem dla tych, którzy zaufali Bogu. Arka - jedyne miejsce bezpieczeństwa pośród zagłady - to piękny obraz zbawienia w Chrystusie.
Po potopie Bóg zawarł z Noem przymierze. Obiecał, że nigdy więcej nie zniszczy ziemi wodą. Tęcza stała się znakiem tej obietnicy.
Ale ludzkość znów zaczęła schodzić na złe drogi. Wieża Babel pokazała, że pycha i bunt przeciw Bogu są głęboko zakorzenione w ludzkiej naturze.
I wtedy Bóg zrobił coś nieoczekiwanego. Zamiast działać globalnie - wybrał jednego człowieka.
Pan rzekł do Abrama: «Wyjdź z twojej ziemi rodzinnej i z domu twego ojca do kraju, który ci ukażę. Uczynię bowiem z ciebie wielki naród, będę ci błogosławił i twoje imię rozsławię: staniesz się błogosławieństwem. Będę błogosławił tym, którzy ciebie błogosławić będą, a tym, którzy tobie będą złorzeczyli, i Ja będę złorzeczył. Przez ciebie będą otrzymywały błogosławieństwo ludy całej ziemi».
— Rdz 12:1-3 (BT)
To jest kluczowy moment. Bóg wybiera Abrahama nie po to, żeby faworyzować jeden naród. Wybiera go, żeby przez niego błogosławić wszystkie narody. Abraham i jego potomstwo mają być kanałem, przez który Boże zbawienie dotrze do całej ludzkości.
Obietnica dana Abrahamowi ma trzy elementy: ziemia, potomstwo i błogosławieństwo. Te trzy nici przeplatają się przez całą resztę Starego Testamentu - i znajdują wypełnienie w Chrystusie.
Izrael - naród wybrany jako świadek
Z Abrahama powstał naród. Izaak, Jakub, dwunastu synów, którzy stali się dwunastoma plemionami Izraela.
Ale zanim stali się wielkim narodem, musieli przejść przez niewolę. 400 lat w Egipcie. Ucisk, cierpienie, wołanie do Boga.
I Bóg usłyszał. Posłał Mojżesza. Dziesięć plag. Przejście przez Morze Czerwone. Wyjście z niewoli.
Wyjście z Egiptu - Exodus - to centralny moment Starego Testamentu. Izraelici zostali odkupieni z niewoli, ocaleni krwią baranka paschalnego i przeprowadzeni przez wody ku wolności. To wszystko jest zapowiedzią większego odkupienia - zbawienia z niewoli grzechu przez krew Baranka Bożego.
Na górze Synaj Bóg zawarł z Izraelem przymierze. Dał im Prawo - Torę - jako instrukcję życia. Dziesięć Przykazań i setki szczegółowych przepisów. Prawo miało pokazać, kim jest Bóg i jak żyć w relacji z Nim.
Ale Prawo miało też inną funkcję: pokazać, że człowiek sam nie jest w stanie żyć zgodnie z Bożym standardem.
Tak Prawo stało się dla nas wychowawcą, który miał prowadzić ku Chrystusowi, abyśmy z wiary uzyskali usprawiedliwienie.
— Ga 3:24 (BT)
System ofiarniczy - codzienne, cotygodniowe, coroczne ofiary ze zwierząt - był stałym przypomnieniem, że grzech wymaga ceny. Krew musiała być przelana. Ale krew byków i kozłów nie mogła ostatecznie usunąć grzechu. To były tylko cienie - zapowiedzi doskonałej ofiary, która miała nadejść.
Świątynia - najpierw namiot spotkania, potem świątynia Salomona - była miejscem, gdzie Bóg mieszkał pośród swojego ludu. Ale nawet najświętsze miejsce było oddzielone zasłoną. Dostęp do Boga był ograniczony.
Przez wieki Bóg posyłał proroków. Izajasz, Jeremiasz, Ezechiel, Daniel i wielu innych. Napominali, ostrzegali, ale przede wszystkim - zapowiadali coś większego.
Lecz On był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas, a w Jego ranach jest nasze uzdrowienie. Wszyscyśmy pobłądzili jak owce, każdy z nas się obrócił ku własnej drodze, a Pan zwalił na Niego winy nas wszystkich.
— Iz 53:5-6 (BT)
Prorocy zapowiadali Mesjasza - Pomazańca, który przyjdzie zbawić swój lud. Mówili o Jego narodzinach w Betlejem, Jego cierpieniu, Jego śmierci za grzechy innych, Jego zmartwychwstaniu i wiecznym królowaniu.
Oto nadchodzą dni, wyrocznia Pana, kiedy zawrę z domem Izraela i z domem Judy nowe przymierze. Nie jak przymierze, które zawarłem z ich przodkami, kiedy ująłem ich za rękę, by wyprowadzić z ziemi egipskiej. (…) Umieszczę me prawo w głębi ich jestestwa i wypiszę na ich sercu. Będę im Bogiem, oni zaś będą Mi narodem.
— Jr 31:31-33 (BT)
Stare przymierze było dobre, ale niedoskonałe. Prawo było na kamiennych tablicach, nie w sercach. Zapowiedź nowego przymierza brzmiała jak rewolucja - Bóg sam zmieni ludzkie serca.
Jezus Chrystus - centrum historii
I wtedy, “gdy nadeszła pełnia czasu” (Ga 4:4), Bóg stał się człowiekiem.
A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. Oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy.
— J 1:14 (BT)
Jezus z Nazaretu - potomek Abrahama, syn Dawida, narodzony z dziewicy w Betlejem - jest punktem zwrotnym całej historii. Wszystko przed Nim na Niego wskazywało. Wszystko po Nim z Niego wypływa.
Przez trzy lata nauczał o Królestwie Bożym. Uzdrawiał chorych, wskrzeszał umarłych, odpuszczał grzechy. Pokazywał, kim naprawdę jest Bóg - nie surowym sędzią, ale kochającym Ojcem, który szuka zagubionych.
Ale nie po to przyszedł, żeby nauczać. Przyszedł, żeby umrzeć.
Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu.
— Mk 10:45 (BT)
I tu dochodzimy do sedna całej historii zbawienia. Dlaczego Jezus musiał umrzeć? Bo karą za grzech jest śmierć.
Zapłatą za grzech jest śmierć, a łaska przez Boga dana to życie wieczne w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.
— Rz 6:23 (BT)
Od upadku Adama każdy człowiek rodzi się w grzechu i zasługuje na śmierć. Nikt nie jest w stanie sam się zbawić - bo wszyscy zgrzeszyli. Ale Jezus był inny. On jedyny żył na ziemi bez grzechu. Był kuszony jak my, ale nigdy nie upadł. Był doskonały.
A skoro był bez grzechu - nie zasługiwał na śmierć. Mimo to poszedł na krzyż. Dobrowolnie. Za nas.
On grzechu nie popełnił, a w Jego ustach nie było podstępu. On, gdy Mu złorzeczono, nie złorzeczył, gdy cierpiał, nie groził, ale poddawał się Temu, który sądzi sprawiedliwie. On sam w swoim ciele poniósł nasze grzechy na drzewo, abyśmy przestali być uczestnikami grzechów, a żyli dla sprawiedliwości - Krwią Jego zostaliście uzdrowieni.
— 1 P 2:22-24 (BT)
To jest serce Ewangelii: Jezus, jedyny bezgrzeszny człowiek, poniósł karę śmierci za grzeszników. Nie dlatego, że musiał - ale dlatego, że nas ukochał. Zajął nasze miejsce. Wziął na siebie nasz wyrok.
Na krzyżu Golgoty wypełniły się wszystkie zapowiedzi. Baranek paschalny został zabity - doskonały Baranek bez skazy. Ofiara za grzechy została złożona - nie krew zwierząt, która mogła tylko tymczasowo przykryć grzech, ale krew Syna Bożego, która gładzi grzech na zawsze. Zasłona w świątyni rozdarła się na dwoje - droga do Boga została otwarta.
Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.
— J 3:16 (BT)
Ale gdyby historia skończyła się na krzyżu, bylibyśmy najbardziej żałosnymi z ludzi. Jezus umarł - ale trzeciego dnia zmartwychwstał.
Pusty grób zmienił wszystko. Śmierć została pokonana. Grzech został zmazany. Wąż z ogrodu Eden został zmiażdżony - tak jak Bóg obiecał.
Przekazałem wam na początku to, co przejąłem: że Chrystus umarł za nasze grzechy zgodnie z Pismem, że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia zgodnie z Pismem.
— 1 Kor 15:3-4 (BT)
Po 40 dniach od zmartwychwstania Jezus wstąpił do nieba. Ale nie zostawił uczniów samych. Obiecał wrócić.
Kościół - czas łaski
Dziesięć dni po wniebowstąpieniu Jezusa wydarzyło się coś niezwykłego. Duch Święty zstąpił na uczniów zgromadzonych w Jerozolimie. Piotr wygłosił kazanie. Trzy tysiące ludzi uwierzyło i zostało ochrzczonych.
Narodził się Kościół.
Trwali oni w nauce Apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach. (…) Wielbili Boga, a cały lud odnosił się do nich życzliwie. Pan zaś przymnażał im codziennie tych, którzy dostępowali zbawienia.
— Dz 2:42-47 (BT)
Ale zatrzymaj się na chwilę. Czym właściwie jest Kościół?
Kościół to nie budynek. To nie instytucja. To nie religia.
Jezus nie założył żadnej religii. Nie ustanowił hierarchii, rytuałów, ceremoniałów ani skomplikowanej struktury kościelnej. Kiedy czytasz Ewangelie, widzisz coś zupełnie innego.
Jezus ostro krytykował religijnych przywódców swojego czasu - faryzeuszy i uczonych w Piśmie. Nazywał ich “grobami pobielanymi”, hipokrytami, którzy nakładają na ludzi ciężary, sami nie chcąc ich nosić. Ganił religijność opartą na tradycji, zewnętrznych formach i ludzkiej hierarchii.
Wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście. Nikogo na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie. Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus. Największy z was niech będzie waszym sługą.
— Mt 23:8-12 (BT)
Jezus powiedział wyraźnie: jeden Nauczyciel, jeden Ojciec w niebie, jeden Mistrz. Reszta to bracia - równi sobie. Kto chce być wielki, niech służy innym. I jeden jest tylko pośrednik między Bogiem a ludźmi:
Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus.
— 1 Tm 2:5 (BT)
Czy to wygląda jak hierarchiczna instytucja z papieżami, patriarchami, arcybiskupami i skomplikowaną strukturą władzy? Czy to wygląda jak religia bogata w złoto, pałace i polityczną potęgę?
Kościół w Nowym Testamencie to coś znacznie prostszego i piękniejszego: wspólnota ludzi, którzy osobiście uwierzyli w Jezusa. Ciało Chrystusa - On jest Głową, my jesteśmy członkami. Nowy lud Boży, złożony nie z członków jakiejś organizacji, ale z tych, którzy mają żywą relację z Bogiem.
Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich.
— Mt 18:20 (BT)
Nie potrzebujesz budynku, nie potrzebujesz instytucji, nie potrzebujesz pośredników między sobą a Bogiem.
Obietnica dana Abrahamowi - “przez ciebie będą błogosławione wszystkie narody” - zaczęła się wypełniać. Ewangelia rozchodziła się z Jerozolimy do Judei, Samarii i aż po krańce ziemi. Nie przez instytucje - ale przez zwykłych ludzi, którzy spotkali zmartwychwstałego Chrystusa.
To jest czas, w którym żyjemy. Czas między pierwszym a drugim przyjściem Chrystusa. Czas łaski.
Nie zwleka Pan z wypełnieniem obietnicy, bo Jego zwłoka jest dla was zbawienna. Nie chce bowiem niektórych zgubić, ale wszystkich pragnie doprowadzić do nawrócenia.
— 2 P 3:9 (BT)
Drzwi są otwarte. Każdy może wejść. Każdy, kto uwierzy w Jezusa, otrzymuje przebaczenie grzechów i życie wieczne. To jest serce Ewangelii - dobra nowina, która zmienia wszystko.
Powrót Chrystusa i wieczność
Ostatnie strony Biblii opisują to, co dopiero nastąpi. Ale zanim nastanie koniec, świat czeka jeszcze jedno - najtrudniejsze doświadczenie.
Wielki ucisk i Antychryst
Biblia ostrzega, że przed powrotem Chrystusa przyjdą trudne czasy. Jezus sam mówił o tym swoim uczniom:
Będzie bowiem wówczas wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd i jakiego nigdy nie będzie. Gdyby owe dni nie zostały skrócone, nikt by nie ocalał. Lecz z powodu wybranych te dni zostaną skrócone.
— Mt 24:21-22 (BT)
Ten okres - nazywany “wielkim uciskiem” - będzie czasem prześladowań, fałszywych proroków i ogólnoświatowego kryzysu. Ale co najważniejsze - pojawi się Antychryst.
Niech was w żaden sposób nikt nie zwodzi, bo dzień ów nie nadejdzie, dopóki nie przyjdzie najpierw odstępstwo i nie objawi się człowiek grzechu, syn zatracenia, który się sprzeciwia i wynosi ponad wszystko, co nazywane jest Bogiem lub co odbiera cześć, tak że zasiądzie w świątyni Boga, podając się za Boga.
— 2 Tes 2:3-4 (BT)
Antychryst - “człowiek grzechu” - będzie postacią o ogromnej władzy politycznej i religijnej. Wielu ludzi da się zwieść jego kłamstwom. Będzie prześladował prawdziwych wierzących. Przez krótki czas będzie wydawało się, że zło zwyciężyło.
Dano mu też prowadzić walkę ze świętymi i zwyciężać ich, i dano mu władzę nad wszystkim: nad każdym szczepem, ludem, językiem i narodem. Będą mu oddawać pokłon wszyscy mieszkańcy ziemi, każdy, którego imię nie jest zapisane od założenia świata w księdze życia zabitego Baranka.
— Ap 13:7-8 (BT)
Ale to nie jest koniec historii. Antychryst zostanie pokonany.
Powrót Króla
«Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba».
— Dz 1:11 (BT)
Jezus wróci. Tym razem nie jako cierpiący sługa, ale jako zwycięski Król. Jego powrót będzie widoczny dla wszystkich - jak błyskawica rozświetlająca niebo od wschodu do zachodu.
I ujrzałem niebo otwarte, a oto biały koń, a Ten, co na nim siedzi, zwany jest Wierny i Prawdziwy, i sądzi sprawiedliwie, i sprawiedliwie walczy. (…) A na szacie i na biodrze swym ma wypisane imię: Król królów i Pan panów.
— Ap 19:11-16 (BT)
Antychryst i jego zwolennicy zostaną zniszczeni. Szatan zostanie związany. Zło, które wydawało się wszechmocne, okaże się bezsilne wobec prawdziwego Króla.
Umarli zmartwychwstaną. Nastąpi sąd - każdy stanie przed Bogiem i zda sprawę ze swojego życia. Ci, którzy zaufali Chrystusowi, wejdą do wiecznej radości. Ci, którzy Go odrzucili, doświadczą wiecznego oddzielenia od Boga.
A potem - nowe stworzenie.
I ujrzałem niebo nowe i ziemię nową, bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły i morza już nie ma. I Miasto Święte - Nowe Jeruzalem - ujrzałem zstępujące z nieba od Boga, przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża. I usłyszałem donośny głos mówiący od tronu: «Oto przybytek Boga z ludźmi: i zamieszka wraz z nimi, i będą oni Jego ludem, a On będzie “Bogiem z nimi”. I otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już odtąd nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu już nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły».
— Ap 21:1-4 (BT)
Widzisz to? Historia zatoczy koło! Wracamy do Edenu - ale do Edenu lepszego. Bóg znów mieszka z ludźmi. Nie ma już grzechu, śmierci, cierpienia, łez. Przekleństwo zostało zdjęte na zawsze.
Nic już nie będzie przeklęte. I będzie w nim tron Boga i Baranka, a słudzy Jego będą Mu cześć oddawali. I będą oglądać Jego oblicze, a imię Jego będzie na ich czołach. I już nocy nie będzie. A nie potrzeba im światła lampy i światła słońca, bo Pan Bóg będzie świecił nad nimi i będą królować na wieki wieków.
— Ap 22:3-5 (BT)
To jest finał historii. I uwaga - to nie jest wieczne siedzenie na chmurze w białej szacie i śpiewanie pieśni w niebiańskim kościele. To zupełnie coś innego.
Dostaniemy nowe ciała - uwielbione, nieśmiertelne, doskonałe. Takie jak ciało Chrystusa po zmartwychwstaniu.
Nasza bowiem ojczyzna jest w niebie. Stamtąd też jako Zbawcy wyczekujemy Pana naszego Jezusa Chrystusa, który przekształci nasze ciało poniżone na podobne do swego chwalebnego ciała tą potęgą, jaką może On także wszystko, co jest, sobie podporządkować.
— Flp 3:20-21 (BT)
Pomyśl o tym. Jezus po zmartwychwstaniu miał prawdziwe ciało. Jadł ryby z uczniami. Można Go było dotknąć. Nie był duchem - był człowiekiem, tyle że w doskonałym, uwielbionym ciele.
Podobnie z ciałem. Zasiewa się zniszczalne - a powstaje niezniszczalne; sieje się niechwalebne - powstaje chwalebne; sieje się słabe - powstaje mocne; zasiewa się ciało zmysłowe - powstaje ciało duchowe.
— 1 Kor 15:42-44 (BT)
Będziemy żyć na nowej ziemi jako ludzie - doskonali ludzie w doskonałych ciałach. Nie jako bezcielesne duchy, ale jako pełni ludzie, tacy jakimi Bóg nas zamierzył od początku. Będziemy jeść, pić, tworzyć, odkrywać, budować, radować się sobą nawzajem. Tylko bez grzechu, bez choroby, bez śmierci - na wieki.
Nowe niebo i nowa ziemia - realne, namacalne, piękne. Życie, jakie Bóg zamierzył od początku - tylko lepsze, bo już nigdy nie zagrożone upadkiem.
Dlaczego to tak długo trwa?
Skoro Bóg jest wszechmocny, dlaczego plan zbawienia ciągnie się przez tysiące lat? Dlaczego nie zakończył tego od razu?
Czas Boga to nie nasz czas
Niech zaś dla was, umiłowani, nie będzie tajne to jedno, że jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień.
— 2 P 3:8 (BT)
Dla Boga 4000 lat od Adama do Chrystusa to jak kilka dni. My żyjemy w czasie - On jest poza czasem. To, co nam wydaje się wiecznością, dla Niego jest mgnieniem oka.
Bóg zbiera swoje owce
Im dłużej trwa historia ludzkości, tym więcej ludzi może się narodzić, usłyszeć Ewangelię i uwierzyć. Każdy dzień “zwłoki” to kolejne tysiące ludzi, którzy mogą zostać zbawieni. Jak już wcześniej wspomniałem - Bóg “nie chce bowiem niektórych zgubić, ale wszystkich pragnie doprowadzić do nawrócenia” (2 P 3:9).
Bóg cierpliwie czeka, zbierając swoje owieczki z każdego pokolenia, narodu i epoki - do nowej ziemi.
Pomyśl o tym: gdyby Bóg szybko zamknął historię zaraz po wniebowstąpieniu Chrystusa, ty i ja nie mielibyśmy okazji się narodzić, usłyszeć Ewangelii i odziedziczyć Królestwa Bożego. W tym sensie - dobrze, że to jeszcze trwa. Chrystus przygotowuje miejsce dla nowych dusz:
W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem.
— J 14:2-3 (BT)
Pedagogika dziejów
Bóg przez historię pokazuje prawdy, których ludzkość musi się nauczyć:
- Prawo nie zbawia. 1500 lat Izraela pod Prawem Mojżeszowym udowodniło, że nawet najlepsze przykazania nie zmienią ludzkiego serca.
- Zło musi zostać ostatecznie zniszczone. Nie wystarczy je ograniczać - trzeba je wyrwać z korzeniami.
- Życie bez Boga to katastrofa. Historia ludzkości to katalog wojen, ludobójstw, niesprawiedliwości i cierpienia. Każdy system polityczny, każda ideologia, każde “oświecone” społeczeństwo - wszystko kończy się porażką i milionami ofiar.
Bóg pozwala historii się toczyć, żeby nikt nigdy nie mógł powiedzieć: “A może by się udało bez Niego?” Dowody są niezbite. Nie udało się. Nie udaje się. I się nie uda.
Pełnia czasu - wtedy i teraz
Gdy jednak nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego.
— Ga 4:4 (BT)
Jezus przyszedł w idealnym momencie historii: Imperium Rzymskie zjednoczyło świat, drogi umożliwiały podróże, greka była językiem międzynarodowym, a synagogi żydowskie istniały w każdym większym mieście. Idealne warunki do rozprzestrzenienia Ewangelii.
A dziś? Dzięki rozwojowi technologii o Jezusie słyszał praktycznie każdy człowiek na ziemi. Internet, telewizja, radio - Ewangelia dotarła na krańce świata. Jednocześnie wiele proroctw, które kiedyś wydawały się niemożliwe do wypełnienia, teraz stają się technicznie możliwe.
Czy żyjemy w czasach ostatecznych? Nie wiem. Nikt nie zna dnia ani godziny. Ale jedno jest pewne - mamy czuwać i być gotowi.
Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie.
— Mt 24:42 (BT)
Gdzie ty jesteś w tej historii?
Historia zbawienia nie jest abstrakcyjną opowieścią. To historia, która dotyczy ciebie osobiście.
Stworzenie mówi ci, że masz wartość - jesteś stworzony na obraz Boga.
Upadek wyjaśnia, dlaczego świat i twoje serce są zepsute - grzech dotknął wszystkich.
Izrael i prorocy pokazują, że Bóg nie zrezygnował - przez wieki przygotowywał ratunek.
Jezus oferuje ci zbawienie - Jego śmierć i zmartwychwstanie otwierają drogę do Boga.
Kościół to wspólnota, do której jesteś zaproszony - nie musisz iść sam.
Powrót Chrystusa to nadzieja - zło nie zwycięży, sprawiedliwość nadejdzie, wszystko zostanie naprawione.
Pytanie brzmi: po której stronie staniesz, gdy Jezus wróci?
Cała Biblia prowadzi do jednego punktu: Jezusa Chrystusa. On jest drogą, prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przez Niego.
Czy zaufałeś Mu? Czy przyjąłeś Jego ofiarę za swoje grzechy?
Jeśli nie - dziś jest dzień zbawienia. Drzwi są otwarte. Wystarczy uwierzyć i przyjąć dar, który Bóg oferuje za darmo.
To dopiero początek
To, co przeczytałeś, to bardzo skrócona wersja historii zbawienia. Opowieść licząca tysiące lat, spisana na setkach stron, zawarta w jednym artykule. Pominąłem niezliczone szczegóły, niuanse, postacie, wydarzenia. Każdy werset, który zacytowałem, ma głębię, której ledwo dotknąłem.
Ale właśnie o to chodzi. To jest zaproszenie, nie encyklopedia.
Jeśli ta historia cię poruszyła - sięgnij głębiej. Otwórz Pismo Święte i sam zgłębiaj Boży plan. Zacznij od Ewangelii Jana, potem przeczytaj List do Rzymian. Czytaj, pytaj, szukaj.
Zapraszam też do lektury innych artykułów na tym blogu, gdzie zgłębiam poszczególne tematy bardziej szczegółowo.
Prawda jest tam - czeka, aż ją odkryjesz.