Czy trudne dzieciństwo definiuje moje życie?
Wielu ludzi wierzy, że przeszłość determinuje ich przyszłość. Biblia mówi coś zupełnie innego - o wolności, odpowiedzialności i realnej zmianie.
“Miałem trudne dzieciństwo.” “Moi rodzice mnie zaniedbywali.” “Wychowałem się w patologicznej rodzinie.” “Psycholog powiedział, że moje zachowanie wynika z traum.”
Brzmi znajomo? Współczesna kultura przekonuje nas, że jesteśmy produktem naszej przeszłości. Że nasze wybory, reakcje i wzorce zachowań są zdeterminowane przez to, czego doświadczyliśmy jako dzieci. Że tak naprawdę nie mamy nad tym kontroli.
Biblia mówi coś zupełnie innego.
Mit: “Jestem taki, bo tak mnie wychowano”
Determinizm psychologiczny - przekonanie, że nasze zachowanie jest całkowicie zdeterminowane przez przeszłe doświadczenia - brzmi współczująco. Zdejmuje z nas ciężar odpowiedzialności. Daje wygodne wytłumaczenie.
Ale ma niszczące konsekwencje.
Pierwsza próba zrzucenia winy
Chęć obwiniania okoliczności za nasze decyzje nie jest niczym nowym. Pojawia się już na pierwszych stronach Biblii.
Gdy Adam zgrzeszył, co powiedział?
Niewiasta, którą mi dałeś, ona mi dała owoc z tego drzewa, i zjadłem.
— Rdz 3:12 (BT)
A Ewa?
Wąż mnie zwiódł, i zjadłam.
— Rdz 3:13 (BT)
Widzisz schemat? “To nie ja. To ktoś inny. To okoliczności. To środowisko.”
I Bóg tego nie akceptuje. Każde z nich ponosi konsekwencje swojego wyboru - nie wyboru węża, nie wyboru partnera, ale swojego własnego.
Ezechiel 18: Nie jesteś zakładnikiem przeszłości
W czasach proroka Ezechiela Izraelici mieli powiedzenie:
Ojcowie jedli cierpkie grona, a zęby ścierpły synom.
— Ez 18:2 (BT)
Innymi słowy: “Cierpimy za grzechy poprzednich pokoleń. To nie nasza wina. Jesteśmy ofiarami naszej historii rodzinnej.”
Brzmi znajomo? To dokładnie to, co słyszymy dziś w gabinetach psychologicznych.
Bóg kategorycznie to odrzuca:
Syn nie będzie odpowiadał za winę ojca ani ojciec za winę syna. Sprawiedliwość sprawiedliwego będzie przy nim, a bezbożność bezbożnego spadnie na niego.
— Ez 18:20 (BT)
A potem konkretny przykład: jeśli ojciec był zły, ale syn widzi to i wybiera dobro - syn będzie żył. Nie dziedziczy winy ojca. I odwrotnie: syn dobrego ojca, który wybiera zło, poniesie konsekwencje swojego wyboru.
To jest rewolucyjne wobec myślenia “jestem produktem mojego środowiska”. Bóg mówi: możesz być pierwszym pokoleniem, które przerywa łańcuch.
Jezus: Miłosierdzie bez relatywizmu
Jezus był niezwykle współczujący wobec grzeszników. Jadał z celnikami, bronił jawnogrzesznicy, rozmawiał z Samarytanką o skomplikowanej przeszłości.
Ale co im mówił?
Do kobiety przyłapanej na cudzołóstwie:
I ja cię nie potępiam. Idź i nie grzesz więcej.
— J 8:11 (BT)
Do paralityka po uzdrowieniu:
Oto wyzdrowiałeś. Nie grzesz już więcej, aby ci się coś gorszego nie przydarzyło.
— J 5:14 (BT)
Widzisz schemat? Miłosierdzie i przebaczenie: tak. Ale połączone z jasnym wezwaniem do zmiany. Nigdy: “rozumiem, że miałaś trudne życie, więc to w porządku, że tak żyjesz”.
Jest fundamentalna różnica między:
- “Rozumiem, że masz trudno, i chcę ci pomóc stać się lepszym człowiekiem”
- “Rozumiem, że masz trudno, więc nie musisz być lepszym człowiekiem”
Pierwsza postawa to miłość. Druga to fałszywe miłosierdzie, które rezygnuje z człowieka.
Paweł: dowód na możliwość radykalnej przemiany
Apostoł Paweł miał wszelkie “usprawiedliwienie” do nienawiści wobec chrześcijan. Był wychowany jako gorliwy faryzeusz. Całe jego otoczenie utwierdzało go w przekonaniu, że niszczy herezję. Mógłby powiedzieć: “to moje środowisko, moja formacja, moje wychowanie”.
A jednak po nawróceniu bierze pełną odpowiedzialność:
Ja jestem najmniejszy spośród apostołów, niegodny nazywać się apostołem, bo prześladowałem Kościół Boży.
— 1 Kor 15:9 (BT)
Nie tłumaczy się. Nie psychologizuje. Uznaje winę i przyjmuje łaskę.
Co więcej, pisze o możliwości radykalnej przemiany:
Jeśli ktoś jest w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. Stare przeminęło, oto wszystko stało się nowe.
— 2 Kor 5:17 (BT)
To nie jest “zarządzanie objawami” ani “nauka radzenia sobie”. To nowe stworzenie. Prawdziwa przemiana, nie tylko kosmetyczne poprawki.
Czy terapia jest zła?
Nie twierdzę, że psychologia jest bezwartościowa ani że nie należy chodzić do terapeuty. Zrozumienie własnej przeszłości może być pomocne.
Ale jest różnica między:
- Zrozumieniem przeszłości, by ją przezwyciężyć
- Zrozumieniem przeszłości, by mieć wymówkę
Biblia nie jest nieczuła na cierpienie. Bóg zna nasze słabości. Chrystus płakał. Psalmy pełne są bólu i skargi. Ale biblijna odpowiedź na cierpienie to nie “więc nie jesteś odpowiedzialny”, lecz “ale jesteś zdolny do przemiany”.
Żywe Słowo jako droga do uzdrowienia
Jest jednak coś, czego żadna terapia nie może zaoferować: spotkanie z żywym Bogiem.
Czytanie Biblii to nie tylko poznawanie zasad moralnych czy historii. To obcowanie ze Słowem, które ma moc przemieniać serca. Bóg przemawia przez Pismo - i to przemówienie może dotrzeć tam, gdzie nie dociera żaden terapeuta.
Żywe jest słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca.
— Hbr 4:12 (BT)
Chrystus nie tylko rozumie twoje cierpienie - On sam cierpiał. Nie tylko współczuje - On uzdrawia. Nie tylko diagnozuje - On przemienia.
Duch Pana nade mną, bo Pan mnie namaścił. Posłał mnie, abym głosił dobrą nowinę ubogim, bym opatrywał rany serc złamanych.
— Iz 61:1 (BT)
Wielu ludzi spędza lata na terapii, analizując swoją przeszłość - i wciąż nie znajduje pokoju. A potem odkrywają Chrystusa i doświadczają przemiany, jakiej żadna metoda psychologiczna nie była w stanie im dać. Bo problem człowieka jest ostatecznie duchowy - i wymaga duchowego rozwiązania.
Przebacz tym, którzy cię skrzywdzili
Jest jeszcze jeden krok, bez którego prawdziwe uzdrowienie jest niemożliwe: przebaczenie.
Determinizm psychologiczny ma tendencję do tworzenia z ludzi z naszej przeszłości wiecznych oprawców. “Rodzice mnie zniszczyli.” “Nauczyciel mnie złamał.” “Partner mnie straumatyzował.”
Ale Biblia pokazuje inną perspektywę: ci ludzie to grzesznicy, tak jak my. Popełnili błędy, tak jak my je popełniamy. Potrzebują przebaczenia, tak jak my go potrzebujemy.
Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski. Lecz jeśli nie przebaczycie ludziom, Ojciec wasz nie przebaczy wam także waszych przewinień.
— Mt 6:14-15 (BT)
To nie jest opcja dla chrześcijanina. To warunek.
Przebaczenie nie oznacza, że to, co ci zrobiono, było w porządku. Nie oznacza zapomnienia. Oznacza uwolnienie siebie od więzów urazy i oddanie sprawiedliwości Bogu.
Nie wymierzajcie sami sobie sprawiedliwości, umiłowani, lecz pozostawcie to gniewowi Bożemu. Napisano bowiem: Pomsta do Mnie należy, Ja odpłacę - mówi Pan.
— Rz 12:19 (BT)
Dopóki nie przebaczysz, twoja przeszłość będzie cię trzymać w uścisku. Przebaczenie to klucz do wolności.
Twoja przeszłość nie jest twoim przeznaczeniem
Biblijna antropologia jest ostatecznie bardziej optymistyczna niż psychologiczny determinizm.
Mówi: tak, jesteś zraniony. Tak, masz trudności. Tak, twoje dzieciństwo było trudne.
Ale jesteś też wolny. Zdolny do wyboru. Zdolny do przemiany. Zdolny do heroizmu moralnego.
Kładę dziś przed tobą życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierz życie.
— Pwt 30:19 (BT)
“Wybierz” - to słowo zakłada wolność. Bóg nie mówi “zaakceptuj swoje uwarunkowania”. Mówi “wybierz”.
Praktyczne kroki
Jeśli zmagasz się z trudną przeszłością:
-
Uznaj rzeczywistość - tak, twoja przeszłość była trudna. To fakt, nie wymówka.
-
Weź odpowiedzialność za teraźniejszość - niezależnie od tego, co ci zrobiono, twoje dzisiejsze wybory należą do ciebie.
-
Szukaj przemiany, nie tylko zrozumienia - celem nie jest wyjaśnienie, dlaczego jesteś taki, jaki jesteś, ale stanie się tym, kim możesz być.
-
Znajdź wspólnotę - przemiana rzadko dzieje się w izolacji. Potrzebujesz ludzi, którzy będą cię wspierać i rozliczać.
-
Zaufaj Bogu - On specjalizuje się w tworzeniu nowych stworzeń ze zranionych ludzi.
Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia.
— Flp 4:13 (BT)
Podsumowanie
Współczesna kultura mówi: jesteś produktem swojej przeszłości.
Biblia mówi: jesteś większy niż twoja przeszłość.
Twoja historia jest częścią ciebie, ale nie jest twoim przeznaczeniem. I właśnie dlatego Bóg może cię sądzić - ale też dlatego może cię zbawić.
Bo jesteś kimś, nie tylko czymś.