Śpiące chrześcijaństwo - bańka fałszywego zbawienia. Czas się obudzić!
Dlaczego kościoły mówią tylko o miłosierdziu, przemilczając sąd? Analiza tego, czego nie usłyszysz z ambony.
Bonhoeffer napisał te słowa w 1937 roku, obserwując, jak Kościół w Niemczech kapituluje przed nazizmem. Dziś te słowa brzmią równie aktualnie - może nawet bardziej.
Rozejrzyj się po współczesnych kościołach. Co usłyszysz z ambony? “Bóg cię kocha”. “Jesteś akceptowany taki, jaki jesteś”. “Bóg chce, żebyś był szczęśliwy”. “Nie osądzaj”. Wszystko miłe, ciepłe, przyjemne.
A gdzie jest reszta? Gdzie jest sąd? Gdzie jest piekło? Gdzie są trudne słowa Jezusa? Gdzie ostrzeżenia przed zwodzeniem? Gdzie Apokalipsa?
Zniknęły. Przemilczane. Uznane za “przestarzałe” lub “zbyt dosłowne”. Zastąpione słodką papką, która nikogo nie urazi i nikogo nie zmieni.
Nazywam to bańką fałszywego zbawienia - iluzją, w której miliony ludzi żyją w przekonaniu, że są zbawieni, podczas gdy nigdy nie spotkali prawdziwego Boga Biblii.
Pomyśl o Titanicu. Pasażerowie tańczyli na pokładzie, nie wiedząc, że statek tonie. Orkiestra grała, kelnerzy podawali szampana. Wszystko wyglądało normalnie. A pod spodem - lodowata woda i pewna śmierć.
Tak wygląda dziś wielu “chrześcijan”. Tańczą w swoich kościołach, słuchają przyjemnych kazań, czują się bezpiecznie. Nie wiedzą, że płyną na zderzenie z rzeczywistością. Nikt ich nie ostrzegł. Nikt nie powiedział prawdy.
Bóg jednowymiarowy - tylko miłosierdzie, bez sprawiedliwości
Z większości współczesnych ambon wyłania się obraz Boga, który jest wyłącznie miłością. Bóg, który wszystko akceptuje. Bóg, który nigdy się nie gniewa. Bóg, który nikomu nie odmawia nieba.
Ten obraz jest fałszywy.
Straszna to rzecz wpaść w ręce Boga żywego.
— Hbr 10:31 (BT)
Czy kiedykolwiek słyszałeś ten werset z ambony? Czy twój pastor cytował te słowa? “Straszna rzecz” - nie “przyjemna”, nie “komfortowa”, ale straszna.
Przyjrzyj się więc dobroci i surowości Boga. Surowość dla tych, którzy upadli, a dla ciebie dobroć Boża, jeśli wytrwasz w tej dobroci. Bo inaczej i ty będziesz odcięty.
— Rz 11:22 (BT)
Paweł mówi o dwóch aspektach Boga: dobroci i surowości. Nie o jednym - o dwóch. Bóg, który jest tylko dobry, to połowa Boga. To bożek stworzony na naszą miarę.
A co z Chrystusem? Oto jak opisuje Go Apokalipsa:
I ujrzałem niebo otwarte, a oto biały koń, a Ten, który na nim siedzi, nazywa się Wierny i Prawdziwy, i sprawiedliwie sądzi, i prowadzi wojnę. A oczy Jego jak płomień ognia, a na głowie Jego wiele diademów (…) I z ust Jego wychodzi ostry miecz, by nim uderzyć narody. I On będzie je pasł laską żelazną, i On depcze tłocznię wina zapalczywego gniewu Boga Wszechmogącego.
— Ap 19:11-15 (BT)
Dlaczego ten obraz jest ukrywany? Bo jest niewygodny. Bo ludzie go nie lubią. Bo nie wypełni kościelnych ław ani kasy. Łatwiej sprzedać Boga-kumpla niż Boga-Sędzię.
Wielkie przemilczenie - czego nie usłyszysz z ambony
Istnieje cała lista tematów, które systematycznie znikają ze współczesnej teologii. Nie dlatego, że ich nie ma w Biblii - są, i to w wielu miejscach. Znikają, bo są niewygodne.
Wielki ucisk i czasy ostateczne
Wtedy bowiem będzie wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd i jakiego nigdy nie będzie. I gdyby nie zostały skrócone owe dni, nie ocalałaby żadna istota. Ale ze względu na wybranych będą skrócone owe dni.
— Mt 24:21-22 (BT)
Jezus mówi wprost: nadejdzie czas ucisku bezprecedensowego w historii ludzkości. Tak straszny, że gdyby trwał dłużej, nikt by nie przeżył. To nie jest alegoria. To nie jest “duchowa walka”. To konkretna zapowiedź przyszłości.
A to wiedz, że w dniach ostatecznych nastaną trudne czasy. Ludzie bowiem będą samolubni, chciwi, chełpliwi, pyszni, bluźnierczy, nieposłuszni rodzicom, niewdzięczni, bezbożni, bez serca, nieubłagani, oszczerczy, niepohamowani, dzicy, nie kochający dobra, zdradzieccy, zuchwali, nadęci, kochający przyjemność bardziej niż Boga, przybierający pozór pobożności, lecz wyrzekający się jej mocy.
— 2 Tm 3:1-5 (BT)
Czy ten opis nie brzmi znajomo? Czy nie widzisz tego wokół siebie - każdego dnia, w wiadomościach, w mediach społecznościowych, na ulicy?
A co słyszysz w kościele? “Wszystko będzie dobrze”. “Bóg ma plan”. “Módl się i nie przejmuj”.
Gdzie jest przygotowanie na trudne czasy? Gdzie jest ostrzeżenie?
Fałszywi prorocy i zwodzenie
Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i będą czynić wielkie znaki i cuda, żeby w błąd wprowadzić, jeśli to możliwe, także wybranych.
— Mt 24:24 (BT)
Jezus ostrzega: przyjdą zwodziciele tak przekonujący, że mogą omamić nawet wybranych. Będą czynić znaki i cuda. Będą wyglądać na pobożnych.
Tacy bowiem są fałszywymi apostołami, przewrotnymi pracownikami, podszywającymi się pod apostołów Chrystusa. I nie dziw, bo sam szatan przybiera postać anioła światłości. Nic więc wielkiego, że i jego słudzy podszywają się pod sługi sprawiedliwości.
— 2 Kor 11:13-15 (BT)
Szatan przybiera postać anioła światłości. Jego słudzy wyglądają jak “słudzy sprawiedliwości”. Nie rozpoznasz ich po rogach i ogonie - rozpoznasz ich po owocach, ale to wymaga rozeznania.
I tu jest kluczowa prawda, którą musimy zrozumieć: zło najczęściej występuje w pięknej formie. Zło się przebiera. Gdyby przyszło z rogami i kopytami, każdy by je rozpoznał. Ale ono przychodzi z uśmiechem, ciepłym głosem, pięknymi słowami o miłości i akceptacji.
Czy nie możemy więc wykluczyć, że osoby, które systematycznie ukrywają trudne prawdy biblijne, które karmią ludzi farmazonami o bezwarunkowej miłości i że “wszystko będzie dobrze” - to właśnie mogą być ci fałszywi prorocy, przed którymi ostrzegał Jezus? Niekoniecznie świadomie. Może sami zostali zwiedzeni. Ale efekt jest ten sam: ludzie idą na zatracenie z uśmiechem na twarzy, przekonani, że są zbawieni.
Umiłowani, nie każdemu duchowi wierzcie, ale badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków wyszło na świat.
— 1 J 4:1 (BT)
“Badajcie duchy”. Po owocach ich poznacie - nie po słowach, nie po wrażeniach, nie po tym, jak się przy nich czujesz. Po owocach. Czy twój kościół uczy cię, jak to robić? Czy masz narzędzia do rozpoznawania fałszywej nauki? Czy w ogóle wiesz, że takie zagrożenie istnieje?
Bestia i znak - tematy tabu
I sprawia, że wszyscy - mali i wielcy, bogaci i ubodzy, wolni i niewolnicy - otrzymują znak na prawą rękę lub na czoło, i że nikt nie może kupować ani sprzedawać, jeśli nie ma znaku.
— Ap 13:16-17 (BT)
System totalnej kontroli ekonomicznej. Bez znaku nie kupisz jedzenia, nie opłacisz rachunków, nie przeżyjesz. To będzie realna presja - wybór między komfortem materialnym a wiernością Chrystusowi.
Kiedy ostatnio słyszałeś o tym z ambony? Kiedy ktoś przygotowywał cię na taką ewentualność?
W większości kościołów Apokalipsa to temat tabu. “Zbyt skomplikowana”, “zbyt kontrowersyjna”, “lepiej skupić się na miłości”. A jeśli już się o niej mówi, to jako o alegorii - ponadczasowej opowieści o walce dobra ze złem, bez konkretnego odniesienia do przyszłości. Tymczasem Apokalipsa sama nazywa siebie proroctwem - czterokrotnie. A ludzie idą w przyszłość ślepi, nieprzygotowani na to, co może nadejść.
Niewygodne słowa Jezusa
Jezus powiedział wiele rzeczy, które są systematycznie ignorowane lub “łagodzone” przez współczesnych kaznodziejów. Spójrzmy na kilka z nich.
Przebaczenie jako warunek
Bo jeśli przebaczycie ludziom ich przewinienia, przebaczy i wam Ojciec wasz niebieski. Ale jeśli nie przebaczycie ludziom, to i Ojciec wasz nie przebaczy wam waszych przewinień.
— Mt 6:14-15 (BT)
Czy zauważyłeś? To nie jest prośba ani sugestia. To warunek. Jeśli nie przebaczysz - nie będzie ci przebaczone.
Tak i Ojciec mój niebieski uczyni wam, jeśli każdy z was nie przebaczy swemu bratu z całego serca.
— Mt 18:35 (BT)
To są słowa Jezusa na końcu przypowieści o nielitościwym słudze. Słudze, który dostał przebaczenie ogromnego długu, ale sam nie przebaczył małego. I został wydany katom.
Wyznawanie Chrystusa publicznie
Każdego więc, który Mnie wyzna przed ludźmi, wyznam i Ja przed Ojcem moim, który jest w niebie. A każdego, kto Mnie wyprze przed ludźmi, wyprę i Ja przed Ojcem moim, który jest w niebie.
— Mt 10:32-33 (BT)
Prywatna wiara nie wystarczy. Musisz wyznać Chrystusa przed ludźmi. Publicznie. Otwarcie. Nawet gdy to niewygodne, niepopularne, ryzykowne.
Kto bowiem wstydzi się Mnie i słów moich przed tym cudzołożnym i grzesznym pokoleniem, tego i Syn Człowieczy będzie się wstydził, gdy przyjdzie w chwale Ojca swego ze świętymi aniołami.
— Mk 8:38 (BT)
“Wstydzić się” - to dotyczy też milczenia, gdy powinieneś mówić. Unikania tematu wiary w towarzystwie. Nie przyznawania się do Boga, gdy ktoś pyta wprost. Wyparcia się Go, gdy grozi prześladowanie lub śmierć. Bycia “chrześcijaninem w szafie”.
Nie pokój, ale miecz
Nie sądźcie, że przyszedłem przynieść pokój na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z ojcem, córkę z matką, synową z teściową. I nieprzyjaciółmi człowieka staną się jego domownicy.
— Mt 10:34-36 (BT)
To są słowa Jezusa. Nie szatana. Nie jakiegoś radykała. Jezusa.
Czy myślicie, że przyszedłem dać pokój na ziemi? Nie, mówię wam, ale raczej rozdział. Odtąd bowiem pięcioro w jednym domu będzie podzielonych: trzech przeciw dwóm i dwóch przeciw trzem.
— Łk 12:51-53 (BT)
Praktyki, które Biblia potępia
Jest jeszcze coś gorszego niż przemilczanie. To praktykowanie rzeczy, które Biblia wyraźnie zabrania. Wielu chrześcijan robi to nieświadomie - bo nikt ich nie nauczył, że to źle.
Kult świętych i modlitwa do zmarłych
W wielu tradycjach chrześcijańskich normą jest modlitwa do Maryi i świętych. Wzywanie ich pomocy. Proszenie o wstawiennictwo.
Jeden bowiem jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus.
— 1 Tm 2:5 (BT)
Jeden pośrednik. Nie wielu. Nie Maryja plus święci plus Jezus. Tylko Jezus.
Nie znajdzie się u ciebie nikt, kto by przeprowadzał swego syna lub swoją córkę przez ogień, ani wróżbita, ani jasnowidz, ani wieszczek, ani czarodziej, ani zaklinacz, ani ten, kto wywołuje duchy, ani znachor, ani ten, kto pyta zmarłych. Jest bowiem obrzydliwością dla Pana każdy, kto to czyni.
— Pwt 18:10-12 (BT)
“Ten, kto pyta zmarłych” - to dotyczy także modlitwy do zmarłych świętych. Biblia zabrania wszelkiego kontaktu ze zmarłymi. Nie ma wyjątków dla “świętych”.
Przystąpmy więc z ufnością do tronu łaski, abyśmy dostąpili miłosierdzia i znaleźli łaskę ku pomocy w stosownej chwili.
— Hbr 4:16 (BT)
Mamy przystępować wprost do tronu łaski - do Boga. Nie przez pośredników, nie przez zmarłych. Bezpośrednio.
Obrazy i ikony
Nie czyń sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze, ani tego, co jest na ziemi w dole, ani tego, co jest w wodzie pod ziemią. Nie będziesz oddawał im pokłonu ani nie będziesz im służył.
— Wj 20:4-5 (BT)
To jest drugie przykazanie. Jasne i jednoznaczne. Nie rób obrazów do celów religijnych. Nie oddawaj im czci.
Będąc więc potomstwem Bożym, nie powinniśmy sądzić, że bóstwo jest podobne do złota lub srebra, albo kamienia, wytworu sztuki i myśli ludzkiej.
— Dz 17:29 (BT)
Bóg nie jest podobny do żadnego obrazu, który możemy stworzyć. Każda próba przedstawienia Go jest zniekształceniem.
Kupowanie zbawienia
Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. I to nie z was - jest to dar Boga. Nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił.
— Ef 2:8-9 (BT)
Zbawienie jest darem. Darmowym. Nie można go kupić, zasłużyć na nie, ani “odpracować”.
Nuże, wszyscy spragnieni, pójdźcie do wody, a którzy nie macie srebra, pójdźcie, kupujcie i jedzcie! Pójdźcie, kupujcie bez srebra i bez płacenia wina i mleka!
— Iz 55:1 (BT)
Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, lecz darem łaski Bożej jest żywot wieczny w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.
— Rz 6:23 (BT)
A jednak przez wieki sprzedawano odpusty. I w jakiejś formie robi się to do dziś - płatne msze, świece, ofiary “za zbawienie duszy”.
Czy coś się zmieniło? Może forma, ale zasada pozostaje. Zbawienie na sprzedaż.
Modlitwa za zmarłych jako droga do zbawienia
W niektórych tradycjach wierzy się, że modlitwy żywych mogą pomóc zmarłym osiągnąć zbawienie. Że można “wymodlić” kogoś z czyśćca do nieba.
A jak postanowiono ludziom raz umrzeć, a potem sąd…
— Hbr 9:27 (BT)
Raz umrzeć - potem sąd. Nie ma nic pomiędzy. Nie ma “drugiej szansy” po śmierci. Nie ma czyśćca, z którego można się wymodlić.
I oprócz tego wszystkiego między nami a wami jest wielka przepaść utwierdzona, aby ci, którzy chcą stąd przejść do was, nie mogli, ani ci stamtąd nie mogli przejść do nas.
— Łk 16:26 (BT)
To słowa Jezusa z przypowieści o bogaczu i Łazarzu. Wielka przepaść - nie do przekroczenia. Po śmierci nie ma zmiany miejsca.
Oto teraz czas łaski, oto teraz dzień zbawienia.
— 2 Kor 6:2 (BT)
Teraz - nie po śmierci. Teraz jest czas na decyzję. Potem będzie za późno.
Symbole zamiast wiary
Czy noszenie krzyżyka czyni cię chrześcijaninem? Czy medalik z Maryją ochroni przed złem? Czy różaniec odmówiony automatycznie przynosi łaskę?
Wielu ludzi żyje w przekonaniu, że religia to rytuały i przedmioty. Że wystarczy mieć właściwe symbole, chodzić do właściwego budynku, wykonywać właściwe gesty.
Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo podobni jesteście do grobów pobielanych, które z zewnątrz wyglądają pięknie, lecz wewnątrz pełne są kości umarłych i wszelkiej nieczystości. Tak i wy z zewnątrz wydajecie się ludziom sprawiedliwi, lecz wewnątrz pełni jesteście obłudy i nieprawości.
— Mt 23:27-28 (BT)
Jezus nie przebierał w słowach. “Groby pobielane” - piękne z zewnątrz, martwe wewnątrz. To jest religia bez relacji z Bogiem. Forma bez treści. Symbol bez wiary.
I zauważ, jak bliska jest ta krytyka naszym czasom. Za dużo tradycji. Za dużo automatyzmu. Za dużo rytuałów odtwarzanych bez zrozumienia. Za mało prawdziwej, żywej relacji z Bogiem. Pokusiłbym się nawet o stwierdzenie: gdyby Jezus miał powrócić i żyć wśród nas jak wtedy - tak samo krytykowałby wiele współczesnych kościołów, jak krytykował faryzeuszy. Te same grzechy: pycha religijna, przywiązanie do formy, zaniedbanie sprawiedliwości i miłosierdzia, obciążanie ludzi ciężarami, których sami nie dźwigają.
Albowiem nie ten jest Żydem, który jest nim na zewnątrz, ani nie to jest obrzezaniem, które jest na zewnątrz, na ciele. Ale ten jest Żydem, który jest nim wewnątrz, i to jest obrzezanie serca, w duchu, a nie według litery.
— Rz 2:28-29 (BT)
Bóg patrzy na serce, nie na zewnętrzne znaki. Możesz mieć tatuaż z krzyżem na całe plecy - i być dalej od Boga niż ateista, który szczerze szuka prawdy.
Bańka fałszywego zbawienia
Podsumujmy. Co składa się na tę bańkę?
Warstwa pierwsza: Bóg zredukowany do miłości. Bez sprawiedliwości, bez gniewu, bez sądu. Bóg, który wszystko akceptuje i wszystkim przebacza - niezależnie od pokuty.
Warstwa druga: Przemilczane tematy. Apokalipsa, ucisk, fałszywi prorocy, bestia - to wszystko “nie na teraz”, “nie dla nas”, “nie dosłownie”.
Warstwa trzecia: Złagodzone słowa Jezusa. Trudne wymagania zamienione na “sugestie”. Warunki zbawienia na “jedną z wielu dróg”.
Warstwa czwarta: Praktyki sprzeczne z Biblią. Kult świętych, obrazy, kupowanie łaski - wszystko to “tradycja”, więc musi być w porządku.
Efekt? Miliony ludzi, którzy myślą, że są zbawieni - a nigdy nie spotkali prawdziwego Boga. Nigdy nie usłyszeli pełnej Ewangelii. Żyją w bańce, która pęknie w dniu sądu.
Nie każdy, kto Mi mówi: “Panie, Panie!”, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę Ojca mojego, który jest w niebie. Wielu powie Mi w owym dniu: “Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy w Twoim imieniu i czy w Twoim imieniu nie wypędzaliśmy złych duchów, i czy w Twoim imieniu nie czyniliśmy wielu cudów?” Wtedy oświadczę im: “Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy czynicie nieprawość!”
— Mt 7:21-23 (BT)
“Panie, Panie!” - to ludzie religijni. Prorokowali, wypędzali duchy, czynili cuda. A Jezus mówi: “Nigdy was nie znałem”. Religia bez relacji. Cuda bez posłuszeństwa. Wiara bez owoców.
I pomyśl o tym przez chwilę: ludzie, którzy doprowadzili Jezusa do krzyża, wierzyli w tego samego Boga. Faryzeusze, arcykapłani, uczeni w Piśmie - to nie byli ateiści ani poganie. To byli ludzie głęboko religijni, znający Pismo na pamięć, oddani tradycji ojców. Teoretycznie wierzyli w Boga Abrahama, Izaaka i Jakuba. I właśnie oni krzyczeli “Ukrzyżuj Go!”
Ale czy naprawdę znali Boga Biblii? Czy raczej wierzyli w Boga swojej tradycji - Boga przefiltrowanego przez wieki ludzkich interpretacji, dodanych zasad, religijnych narostek? Gdyby naprawdę znali Boga, którego objawia Pismo, rozpoznaliby Mesjasza stojącego przed nimi. Przecież proroctwa były jasne. Ale tradycja zasłoniła im oczy.
To jest otrzeźwiająca prawda: samo wierzenie w Boga - nawet w prawdziwego Boga - nie oznacza automatycznie, że masz rację. Nie oznacza, że będziesz zbawiony. Możesz być szczerze przekonany o swojej pobożności i jednocześnie walczyć przeciwko Bogu, którego niby czcisz.
Nadejdzie bowiem czas, gdy zdrowej nauki nie zniosą, ale według własnych pożądliwości nagromadzą sobie nauczycieli, żeby im schlebiali, i odwrócą uszy od prawdy, a zwrócą się ku baśniom.
— 2 Tm 4:3-4 (BT)
Czy ten czas nie nadszedł? Czy nie widzisz tego wokół siebie? Czy współczesne kościoły nie chcą się przypodobać światu? Czy nie mówią słodkiej gadki, żeby nikogo nie urazić? Czy nie akceptują wszystkiego i każdego, byleby tylko ludzie przychodzili i płacili składki?
Obudź się, póki czas
Nie piszę tego, żeby cię przestraszyć. Piszę, żeby cię obudzić.
A czyńcie to, znając czas, że już nadeszła godzina, abyście się ze snu obudzili, bo teraz bliższe jest nasze zbawienie niż wtedy, gdy uwierzyliśmy. Noc przeminęła, a dzień się przybliżył. Odrzućmy więc uczynki ciemności, a obleczmy się w zbroję światłości.
— Rz 13:11-12 (BT)
“Obudzić się ze snu” - to nie jest metafora. To wezwanie. Kościół śpi. Chrześcijanie śpią. A czas się kończy.
Bądź czujny i utwierdź to, co pozostaje, a co bliskie jest śmierci. Nie stwierdziłem bowiem, że uczynki twoje są doskonałe przed moim Bogiem. Pamiętaj więc, jak przyjąłeś i usłyszałeś, i strzeż tego, i pokutuj. Jeśli więc nie będziesz czuwał, przyjdę jak złodziej, a nie poznasz, o której godzinie przyjdę do ciebie.
— Ap 3:2-3 (BT)
To słowa Jezusa do zboru w Sardach - zboru, który miał “imię, że żyje, a jest martwy”. Zbór z reputacją, ale bez życia. Czy to nie opisuje wielu współczesnych kościołów?
Nie śpijmy więc jak inni, ale czuwajmy i bądźmy trzeźwi. Ci bowiem, którzy śpią, śpią w nocy, a ci, którzy się upijają, upijają się w nocy. My zaś, którzy należymy do dnia, bądźmy trzeźwi, odziani w pancerz wiary i miłości oraz hełm nadziei zbawienia.
— 1 Tes 5:6-8 (BT)
Czuwać i być trzeźwym. Nie śpić jak inni. Należeć do dnia, nie do nocy.
Wróć do źródła
Co możesz zrobić?
Czytaj Biblię sam. Nie tylko fragmenty wybrane przez kaznodzieję. Całość. Włącznie z trudnymi fragmentami. Włącznie z Apokalipsą.
Porównuj nauczanie z Pismem. Jak Berejczycy: “Codziennie badali Pisma, czy tak się rzeczy mają” (Dz 17:11). Nie przyjmuj niczego bezkrytycznie.
Szukaj prawdy, nie komfortu. Lepiej usłyszeć trudną prawdę niż wygodne kłamstwo. Prawda wyzwala. Kłamstwo zniewala - nawet jeśli jest przyjemne.
Porzuć praktyki sprzeczne z Biblią. Jeśli coś, co robisz, nie ma podstawy w Piśmie lub jest z nim sprzeczne - przestań to robić. Tradycja nie usprawiedliwia błędu.
Znajdź wspólnotę, która naucza całej Biblii. Nie tylko miłych fragmentów. Nie tylko “pozytywnych przesłań”. Całości - z uciskiem, sądem, wymaganiami i obietnicami.
Pamiętasz Titanica? Orkiestra grała do końca. Pasażerowie tańczyli, dopóki woda nie zalała pokładu.
Nie bądź jednym z nich.
Czuwajcie więc, bo nie wiecie, którego dnia wasz Pan przyjdzie. A to wiedzcie: gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocy przyjdzie złodziej, czuwałby i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo Syn Człowieczy przyjdzie o godzinie, której się nie spodziewacie.
— Mt 24:42-44 (BT)
On przyjdzie. Pytanie brzmi: czy będziesz gotowy?
Obudź się. Sprawdź, w co naprawdę wierzysz. Porównaj to z Biblią. I jeśli znajdziesz rozbieżności - miej odwagę je naprawić.
Bańka pęka. Lepiej, żeby pękła teraz - gdy jeszcze możesz się zmienić - niż w dniu, gdy staniesz przed Sędzią.
I na koniec - słowa, których nie usłyszysz z większości ambon:
Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie odziedziczą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący ze sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego.
— 1 Kor 6:9-10 (BT)
A dla tchórzliwych, niewiernych, obmierzłych, morderców, rozpustników, czarowników, bałwochwalców i wszystkich kłamców - udział ich w jeziorze gorejącym ogniem i siarką. To jest śmierć druga.
— Ap 21:8 (BT)
To nie są słowa nienawiści. To są słowa miłości - ostrzeżenie od Boga, który nie chce, żebyś zginął. Ale musisz się nawrócić. Musisz porzucić grzech. Nie wystarczy chodzić do kościoła, nosić medalik, mówić “Panie, Panie”. Trzeba zmienić życie.
Bo nie każdy, kto krzyczy “Panie, Panie!” - zostanie zbawiony. Tylko ten, kto spełnia wolę Ojca.
Czas się obudzić.