Czy Jezus naprawdę istniał i zmartwychwstał?
Dowody historyczne na istnienie Jezusa z Nazaretu oraz poszlaki wskazujące na prawdziwość zmartwychwstania. Analiza źródeł pozabiblijnych.
Czy Jezus Chrystus to postać historyczna, czy może wymysł pierwszych chrześcijan? A jeśli żył naprawdę, czy zmartwychwstanie to fakt, czy pobożna legenda? Te pytania stawiają zarówno sceptycy, jak i osoby szczerze poszukujące prawdy. Przyjrzyjmy się dowodom.
Jezus jako postać historyczna
Zacznijmy od fundamentalnej kwestii: czy Jezus z Nazaretu w ogóle istniał?
Odpowiedź współczesnej nauki historycznej jest jednoznaczna: tak. Co więcej, praktycznie żaden poważny historyk - niezależnie od osobistych przekonań religijnych - nie kwestionuje historyczności Jezusa.
Źródła pozabiblijne
Nie musimy opierać się wyłącznie na Biblii. Istnienie Jezusa potwierdzają autorzy niechrześcijańscy, a nawet wrogo nastawieni do chrześcijaństwa:
Józef Flawiusz (ok. 37-100 n.e.) - żydowski historyk w służbie Rzymu. W swoich Dawnych dziejach Izraela pisze:
Tacyt (ok. 56-120 n.e.) - rzymski historyk, senator. W Rocznikach opisując prześladowania chrześcijan za Nerona:
Pliniusz Młodszy (ok. 61-113 n.e.) - rzymski namiestnik Bitynii. W liście do cesarza Trajana opisuje chrześcijan:
Talmud babiloński - żydowskie komentarze rabiniczne, z natury niechętne Jezusowi:
Co wiemy z pewnością?
Na podstawie źródeł historycznych możemy z całą pewnością stwierdzić, że:
- Jezus żył w I wieku n.e. w Palestynie
- Nauczał publicznie i zgromadził uczniów
- Został ukrzyżowany za Poncjusza Piłata (26-36 n.e.)
- Jego uczniowie wierzyli, że zmartwychwstał
- Chrześcijaństwo powstało i gwałtownie się rozprzestrzeniło
To są fakty historyczne, nie kwestia wiary.
Kluczowe pytanie: zmartwychwstanie
Skoro Jezus naprawdę żył i umarł, pojawia się najważniejsze pytanie: czy naprawdę zmartwychwstał?
Apostoł Paweł doskonale rozumiał wagę tej kwestii:
A jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, daremne jest nasze nauczanie, próżna jest także wasza wiara.
— 1 Kor 15:14 (BT)
To brutalna szczerość. Paweł nie mówi: “zmartwychwstanie to piękna metafora o nadziei”. Mówi wprost: jeśli Jezus nie wstał z grobu fizycznie, cała wiara chrześcijańska jest bezwartościowa.
Stawka nie może być wyższa. Albo Jezus wstał z grobu i jest tym, za kogo się podawał - albo chrześcijaństwo to największe oszustwo w historii. Co mówią fakty?
Poszlaki wskazujące na zmartwychwstanie
Przyjrzyjmy się trzem potężnym argumentom, które sprawiają, że zmartwychwstanie jest najbardziej racjonalnym wyjaśnieniem wydarzeń po śmierci Jezusa.
1. Pusty grób i bezradność wrogów
Jezus był znienawidzony przez żydowskich przywódców religijnych. Ewangelie pełne są opisów ich prób podważenia Jego autorytetu: zadawali podchwytliwe pytania, próbowali złapać Go na sprzeczności z Pismem, oskarżali o bluźnierstwo. To właśnie oni ostatecznie doprowadzili do Jego śmierci.
Nazajutrz, to znaczy po dniu Przygotowania, zebrali się arcykapłani i faryzeusze u Piłata i oznajmili: «Panie, przypomnieliśmy sobie, że ów oszust powiedział jeszcze za życia: “Po trzech dniach powstanę”. Każ więc zabezpieczyć grób aż do trzeciego dnia, żeby przypadkiem nie przyszli Jego uczniowie, nie wykradli Go i nie powiedzieli ludowi: Powstał z martwych». […] Oni poszli i zabezpieczyli grób, pieczętując kamień i stawiając straż.
— Mt 27:62-66 (BT)
Przywódcy żydowscy wiedzieli o zapowiedziach zmartwychwstania. Podjęli wszelkie środki ostrożności: straż rzymska, pieczęcie, zabezpieczony grób. Chcieli za wszelką cenę uniemożliwić jakiekolwiek oszustwo uczniów.
A jednak grób był pusty. Jeszcze niedawno leżało w nim ciało Chrystusa. A teraz? Nic.
Zastanów się nad konsekwencjami:
- Gdyby ciało Jezusa leżało w grobie, wystarczyło pokazać gnijące zwłoki - jeden gest i chrześcijaństwo kończy się całkowitą kompromitacją
- Żydowscy przywódcy mieli ogromną motywację, by pilnować ciała w grobie - a gdy zniknęło, by je odzyskać i znaleźć za wszelką cenę
- Mieli władzę i zasoby, by przeszukać całą Jerozolimę
- Nie znaleźli nic
Czy naprawdę mamy uwierzyć, że:
- Straż rzymska, która została uprzedzona o potencjalnej próbie kradzieży, od tak sobie poszła spać - wszyscy jak jeden mąż?
- Prości rybacy i poborcy podatkowi obezwładnili lub przekupili wyszkoloną straż rzymską?
- Uciekli z ciałem przez Jerozolimę i nikt ich nie ścigał?
- Władze, które właśnie skazały Jezusa na śmierć, zrezygnowały z poszukiwań?
Gdyby uczniowie wykradli ciało, ruszyłaby za nimi cała machina Rzymu - tak jak uruchomiono ją, by skazać Jezusa. Ale nic takiego się nie stało. Bo ciała nie było. Co więcej - nie ma żadnych zapisów historycznych o tym, by wrogowie Chrystusa w ogóle próbowali szukać ciała. Po prostu się poddali. I nawet najwięksi przeciwnicy Chrystusa, którzy tak bardzo chcieli Go ośmieszyć po Jego śmierci, musieli zdać sobie sprawę z prawdy - On naprawdę wstał z martwych.
2. Eksplozja chrześcijaństwa i męczeństwo apostołów
Po śmierci Jezusa powinno stać się coś przewidywalnego: Jego uczniowie powinni się rozproszyć, a ruch zamarł. Tak działo się z dziesiątkami innych żydowskich “mesjaszy” tamtego okresu.
Stało się coś dokładnie odwrotnego.
Kilka tygodni po ukrzyżowaniu ci sami uczniowie, którzy wcześniej uciekli w strachu, zaczęli publicznie głosić zmartwychwstanie - w Jerozolimie, dosłownie pod nosem tych, którzy zabili ich Mistrza.
Lecz Piotr i Jan odpowiedzieli: «Rozsądźcie, czy słuszne jest w oczach Bożych bardziej was słuchać niż Boga? Bo my nie możemy nie mówić tego, cośmy widzieli i słyszeli».
— Dz 4:19-20 (BT)
Co więcej, byli gotowi za to umrzeć. I umierali:
- Jakub, brat Jana - ścięty mieczem (Dz 12:2)
- Piotr - ukrzyżowany głową w dół w Rzymie
- Paweł - ścięty w Rzymie
- Jakub, brat Pański - zrzucony ze świątyni i ukamienowany
- Większość apostołów poniosła śmierć męczeńską
Jeśli uczniowie wykradli ciało i wymyślili zmartwychwstanie, sami wiedzieliby, że to oszustwo. A jednak szli na śmierć - nie za abstrakcyjną ideę, ale za konkretne świadectwo: “Widzieliśmy Go żywego”.
Męczennicy innych religii umierają za przekonania odziedziczone od innych. Apostołowie umierali za to, co sami rzekomo widzieli. Albo widzieli zmartwychwstałego Jezusa, albo świadomie kłamali. Kłamcy nie idą na krzyż za swoje kłamstwo.
3. Ukazywanie się Jezusa wielu osobom
Paweł, pisząc zaledwie około 20-25 lat po ukrzyżowaniu, wymienia świadków:
Ukazał się Kefasowi, potem Dwunastu; później ukazał się więcej niż pięciuset braciom równocześnie, z których większość dotychczas żyje, niektórzy zaś pomarli. Potem ukazał się Jakubowi, później wszystkim Apostołom. A w końcu, już po wszystkich, ukazał się i mnie.
— 1 Kor 15:5-8 (BT)
Zwróć uwagę: Paweł mówi, że większość z tych pięciuset ludzi jeszcze żyje. To wyzwanie dla sceptyków: “Idźcie i zapytajcie ich sami”. Gdyby kłamał, natychmiast zostałby zdemaskowany.
Podsumowanie: co jest najbardziej racjonalne?
Mamy do wyjaśnienia siedem niepodważalnych faktów:
- Jezus z Nazaretu żył i istniał jako historyczna postać
- Jezus został publicznie ukrzyżowany
- Jego grób był pusty po trzech dniach
- Wrogowie nie mogli przedstawić rzekomo skradzionego ciała - i co ciekawe, nie ma żadnych zapisów, by w ogóle próbowali je znaleźć
- Uczniowie twierdzili, że widzieli Go żywego
- Byli gotowi za to umrzeć
- Chrześcijaństwo eksplodowało w miejscu, gdzie najłatwiej było je obalić
Jakie mamy możliwe wyjaśnienia?
- Uczniowie wykradli ciało - ale dlaczego umierali za własne kłamstwo? I jakim cudem udało im się pokonać rzymsko-żydowską machinę, która była przygotowana właśnie na ich próbę kradzieży?
- Wrogowie zabrali ciało - ale dlaczego go nie pokazali? Przecież marzyli o tym, by ośmieszyć chrześcijan i pokazać sromotną klęskę Jezusa, który tyle razy ich upokarzał!
- Jezus nie umarł, tylko zemdlał - ale jak okaleczony człowiek po biczowaniu i ukrzyżowaniu przekonałby uczniów, że pokonał śmierć?
- Halucynacje - ale czy setki osób halucynują to samo przez 40 dni?
- Jezus naprawdę zmartwychwstał - to wyjaśnia wszystkie fakty
Jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wskrzesił Go z martwych, będziesz zbawiony.
— Rz 10:9 (BT)
Wiara w zmartwychwstanie nie jest ślepym skokiem w ciemność. To rozumna odpowiedź na dowody historyczne - odpowiedź, która wymaga zaufania, ale nie wymaga wyłączenia rozumu.
Jezus żył. Jezus umarł. Jezus zmartwychwstał. I to zmienia wszystko.