Czy picie alkoholu jest grzechem? Co naprawdę mówi Biblia o winie
Biblia traktuje wino jako Boże błogosławieństwo. Jezus pił wino, a Jego pierwszy cud to 600 litrów najlepszego trunku. Sprawdź, co mówi Pismo.
Kolacja z przyjaciółmi z kościoła. Ktoś zamawia kieliszek wina. I nagle - ta chwila ciszy. Te spojrzenia. To niezręczne milczenie, jakby ktoś właśnie powiedział coś niestosownego. Bo w wielu kręgach chrześcijańskich funkcjonuje niepisana zasada: dobrzy chrześcijanie nie piją.
Nie piją na spotkaniach. Nie piją w domu. Nie piją w ogóle. Alkohol to grzech. Koniec dyskusji.
Tylko że Biblia opowiada zupełnie inną historię. Historię, w której wino jest darem od Boga. Błogosławieństwem. Symbolem radości, obfitości i Bożej łaski. Historię, w której sam Jezus pił wino, robił wino i użył wina jako symbolu swojej krwi.
A Jego pierwszy cud? Zamienił wodę w setki litrów najlepszego wina na weselu, gdzie goście już wypili wszystko, co było.
To nie jest artykuł o tym, że “można pić”. To jest artykuł o tym, co Biblia naprawdę mówi - werset po wersecie, księga po księdze. I to, co mówi, może cię zaskoczyć.
Co Biblia mówi o winie?
Zacznijmy od fundamentów. Wino pojawia się w Biblii od najwcześniejszych kart - i pojawia się jako coś dobrego. Nie jako pokusa. Nie jako zagrożenie. Jako element Bożego błogosławieństwa.
Kiedy Izaak błogosławi Jakuba, mówi:
Niech ci Bóg da rosę z nieba i żyzność ziemi, i obfitość zboża i młodego wina.
- Rdz 27:28 (BT)
Wino jest częścią patriarchalnego błogosławieństwa - na równi ze zbożem i żyzną ziemią. To nie ludzki wymysł. To Boży dar, wpisany w obietnicę przekazywaną z pokolenia na pokolenie.
Kiedy Bóg opisuje, czym pobłogosławi posłuszny Izrael, mówi:
Będzie cię miłował, błogosławił ci i rozmnożył cię. Pobłogosławi owoc twego łona i owoc twej ziemi, twoje zboże, twój moszcz i twoją oliwę.
- Pwt 7:13 (BT)
Zboże, wino, oliwa - trzy filary Bożego błogosławieństwa materialnego. Trzy znaki, że Bóg jest łaskawy. Trzy rzeczy, które Bóg sam obiecuje dać swojemu ludowi.
Ale jest werset, który powinien zamknąć wszelkie dyskusje. Posłuchaj uważnie:
Za to srebro kupisz wszystko, czego zapragnie twoja dusza: woły, owce, wino, sycerę i wszystko, czego zażąda twoja dusza. Będziesz jadł tam przed Panem, twoim Bogiem, i będziesz się radował, ty i twój dom.
- Pwt 14:26 (BT)
Przeczytaj to jeszcze raz. Bóg mówi: kup sobie wino. Kup sycerę - trunek fermentowany. I raduj się przede Mną. To nie jest Boża tolerancja wobec ludzkiej słabości. To jest Boży nakaz. Kup. Pij. Raduj się. Przed Panem.
A Psalm 104, opisując Boże dzieło stworzenia i Jego dary dla ludzi, mówi wprost:
Sprawiasz, że rośnie trawa dla bydła i rośliny na użytek człowieka, aby wydobywał chleb z ziemi. I wino, które rozwesela serce człowieka, oliwę, od której lśni jego twarz, i chleb, który krzepi serce człowieka.
- Ps 104:14-15 (BT)
Wino, które rozwesela serce człowieka. To nie opis ludzkiego upadku. To opis Bożego zamysłu. Bóg stworzył winorośl. Bóg dał ludziom zdolność wytwarzania wina. I Bóg mówi, że to wino rozwesela serce.
Chleb krzepi. Oliwa pielęgnuje. Wino rozwesela. Trzy dary. Wszystkie od Boga.
Czy wino jest błogosławieństwem od Boga?
Jeśli ktoś wciąż ma wątpliwości, wystarczy przeczytać proroków. W pismach prorockich wino jest jednym z najważniejszych symboli Bożej łaski. Jego obecność oznacza błogosławieństwo. Jego brak oznacza sąd.
Kiedy Izajasz opisuje ostateczną ucztę Bożą - wielkie mesjańskie święto na końcu czasów - mówi:
Pan Zastępów przygotuje dla wszystkich ludów na tej górze ucztę z tłustych potraw, ucztę z wybornych win, z tłustych potraw ze szpikiem, z wybornych win dobrze klarowanych.
- Iz 25:6 (BT)
Boża wizja wieczności obejmuje wyborne wina. Nie wodę. Nie herbatę. Wyborne, dobrze klarowane wina. To jest Boży obraz doskonałej radości.
Jeremiasz, opisując odrestaurowanie Izraela, pisze:
Przyjdą i będą się radować na wyżynie Syjonu; zbiegną się do dóbr Pana: do zboża, do moszczu, do oliwy. Ich dusza będzie jak nawodniony ogród i nie będą już więcej smucić się.
- Jr 31:12 (BT)
Amos maluje wizję odnowionego raju:
Oto nadchodzą dni - wyrocznia Pana - gdy oracz dogoni żniwiarza, a tłoczący winogrona siewcę. Z gór sączyć się będzie moszcz i wszystkie pagórki nim opływać. Odmienię los mojego ludu, Izraela. Odbudują spustoszone miasta i zamieszkają w nich, zasadzą winnice i będą pić ich wino.
- Am 9:13-14 (BT)
I Joel, zapowiadając Bożą odbudowę:
Pan odpowie i powie do swojego ludu: Oto Ja wam posyłam zboże, moszcz i oliwę, i będziecie nimi nasyceni.
- Jl 2:19 (BT)
A teraz kontrast. Kiedy Bóg chce ukarać swój lud, co zabiera?
Pole jest spustoszone, rola się smuci, bo zniszczone jest zboże, wysechł moszcz, marnieje oliwa.
- Jl 1:10 (BT)
Wino a zdrowie - co mówi apostoł Paweł?
Przejdźmy do Nowego Testamentu. Jeśli ktoś myśli, że wino było “tolerowane” w Starym Testamencie, ale Nowy Przymierze to zmienił - niech przeczyta list Pawła do Tymoteusza.
Paweł pisze do swojego duchowego syna, młodego pastora, człowieka odpowiedzialnego za prowadzenie kościoła:
Samej wody już nie pij, lecz używaj trochę wina ze względu na twój żołądek i częste twoje słabości.
- 1 Tm 5:23 (BT)
Apostoł Paweł - natchniony przez Ducha Świętego - radzi pastorowi, żeby pił wino. Dla zdrowia. Ze względu na żołądek. To nie jest Paweł “tolerujący” słabość. To jest apostolska rada zdrowotna, zapisana w Piśmie Świętym.
Gdyby alkohol był z natury grzeszny - czy Paweł poleciłby pastorowi, żeby grzeszył dla zdrowia? Absurd.
A Księga Przysłów dodaje jeszcze jeden wymiar:
Dajcie sycerę temu, kto ginie, i wino tym, których dusza jest pełna goryczy. Niech pije i zapomni o swojej nędzy, i niech już nie pamięta o swoim utrapieniu.
- Prz 31:6-7 (BT)
Wino jako pociecha dla strapionego. Nie grzech - lekarstwo na ból duszy.
Czy Jezus pił alkohol?
Tu dochodzimy do argumentu, na który nie ma odpowiedzi. Bo pytanie nie brzmi “czy Biblia pozwala na wino” - pytanie brzmi: co robił Jezus?
Jezus sam odpowiada na to pytanie. Porównując siebie z Janem Chrzcicielem, mówi:
Przyszedł bowiem Jan, nie jadł i nie pił, a mówią: Ma demona. Przyszedł Syn Człowieczy, je i pije, a mówią: Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników.
- Mt 11:18-19 (BT)
Zatrzymaj się na chwilę. Jezus otwarcie mówi, że je i pije - w kontraście do Jana, który nie jadł i nie pił (bo był nazirejczykiem). Wrogowie Jezusa oskarżali Go o bycie “żarłokiem i pijakiem”. To oskarżenie fałszywe - Jezus nie był pijakiem. Ale…
A podczas Ostatniej Wieczerzy - najważniejszego posiłku w historii ludzkości - Jezus wziął kielich z winem i powiedział:
Potem wziął kielich, złożył dziękczynienie i dał im, mówiąc: Pijcie z niego wszyscy. To bowiem jest moja krew nowego przymierza, która jest wylewana za wielu na odpuszczenie grzechów. Lecz powiadam wam: Odtąd nie będę pił z tego owocu winorośli aż do dnia, kiedy będę go pił z wami nowy w królestwie mojego Ojca.
- Mt 26:27-29 (BT)
Jezus użył wina - prawdziwego wina - jako symbolu swojej krwi. Najświętszy akt w chrześcijaństwie, powtarzany przez miliardy ludzi przez dwa tysiące lat, obejmuje wino. Gdyby alkohol był z natury grzeszny, czy Jezus wybrałby go na symbol swojej ofiary?
I zauważ ostatnie zdanie: Jezus mówi, że będzie pił wino ponownie - w Królestwie Ojca. Wino w wieczności. Wino w obecności Boga. Wino jako część doskonałej radości.
Wesele w Kanie Galilejskiej - 600 litrów wina od Jezusa
A teraz cud, który zamyka wszelkie dyskusje. Pierwszy cud Jezusa. Jego wizytówka. Pierwszy znak, przez który objawił swoją chwałę. I nie jest to uzdrowienie. Nie jest to egzorcyzm. Nie jest to wskrzeszenie z martwych.
To jest produkcja setek litrów wina na weselu, gdzie goście już wypili wszystko.
A trzeciego dnia odbywało się wesele w Kanie Galilejskiej i była tam matka Jezusa. Zaproszono na to wesele również Jezusa i jego uczniów. A gdy zabrakło wina, matka Jezusa powiedziała do niego: Nie mają wina.
- J 2:1-3 (BT)
Kontekst jest istotny. To wesele żydowskie - wielodniowa uroczystość. Wino się skończyło. To znaczy, że goście pili - i pili dużo. Nikt nie mówi “zabrakło wina” po jednym kieliszku. Wino się skończyło, bo goście je wypili.
I co robi Jezus? Czy mówi “to dobrze, dość tego picia”? Czy wygłasza kazanie o umiarkowaniu? Czy proponuje wodę z cytryną?
A było tam sześć kamiennych stągwi, postawionych zgodnie z żydowskim zwyczajem oczyszczania, z których każda mieściła dwie lub trzy miary. Jezus im powiedział: Napełnijcie stągwie wodą. I napełnili je aż po brzegi. Wtedy powiedział im: Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu. I zanieśli.
- J 2:6-8 (BT)
Sześć stągwi. Każda mieści dwie do trzech miar (metretes). Jedna miara to około 40 litrów. To oznacza, że każda stągiew mieściła 80-120 litrów.
A jakość? Posłuchaj reakcji starosty weselnego:
A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem - a nie wiedział, skąd pochodzi, lecz słudzy, którzy zaczerpnęli wodę, wiedzieli - zawołał oblubieńca i powiedział mu: Każdy człowiek najpierw podaje dobre wino, a gdy goście sobie podpiją, wtedy gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory.
- J 2:9-10 (BT)
“Gdy goście sobie podpiją” - starosta otwarcie mówi o tym, że goście piją alkohol. I stwierdza, że zwyczajem jest podawanie dobrego wina na początku, a gorszego później - bo po kilku kieliszkach ludzie i tak nie czują różnicy. Ale Jezus zrobił coś odwrotnego. Dał najlepsze wino na końcu. Wino tak dobre, że starosta był zaskoczony.
I Jan podsumowuje:
Taki początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej i objawił swoją chwałę, i uwierzyli w niego jego uczniowie.
- J 2:11 (BT)
Pierwszy znak. Pierwsza demonstracja Bożej chwały w służbie Jezusa. I była nią produkcja setek litrów doskonałego wina dla ludzi, którzy już pili.
Pomyśl o tym, czego Jezus nie zrobił:
- Nie powiedział “wystarczy, koniec zabawy”
- Nie wygłosił kazania o pijaństwie
- Nie zrobił soku winogronowego
- Nie zrobił małej ilości “żeby starczyło”
- Nie zrobił taniego wina “żeby nie zachęcać”
Zrobił najlepsze wino. W ogromnej ilości. Dla ludzi, którzy już pili. I Jan zapisał to jako pierwszy i fundamentalny znak objawienia chwały Jezusa.
Jeśli sam Bóg wcielony produkuje setki litrów wina dla ludzi na weselu - kto ma odwagę mówić, że picie alkoholu jest grzechem?
Czy pijaństwo jest grzechem w Biblii?
Ale zanim ktokolwiek uzna ten artykuł za zachętę do pijaństwa - zatrzymajmy się. Bo Biblia jest równie jasna w tej kwestii: wino jest darem Bożym, ale pijaństwo jest grzechem. Linia jest ostra i wyraźna.
Paweł pisze do Efezjan:
A nie upijajcie się winem, w którym jest rozpusta, ale bądźcie napełnieni Duchem.
- Ef 5:18 (BT)
Zwróć uwagę na precyzję tego zdania. Paweł nie mówi “nie pijcie wina”. Mówi “nie upijajcie się winem”. To fundamentalna różnica. Zakaz dotyczy nadużycia, nie użycia. Tak jak “nie objadajcie się” nie oznacza “nie jedzcie”.
Księga Przysłów ostrzega:
Wino jest szydercą, sycera - awanturnikiem, a każdy, kogo one zwodzą, nie jest mądry.
- Prz 20:1 (BT)
Kluczowe słowo: “zwodzą”. Problem nie leży w samym winie, lecz w tym, że wino może zwieść - prowadząc do utraty kontroli, do głupich decyzji, do grzechu. Mądry człowiek pije z umiarem. Głupi daje się zwieść.
Przysłów 23 maluje plastyczny obraz tego, co się dzieje, gdy ktoś traci kontrolę:
Kto ma nieszczęścia? Kto ma strapienia? Kto ma spory? Kto ma narzekania? Kto ma rany bez powodu? Kto ma przekrwione oczy? Ci, którzy zasiadają długo przy winie, ci, którzy chodzą kosztować mieszanego wina. Nie patrz na wino, gdy się czerwieni, gdy iskrzy się w kielichu i gładko spływa. Bo w końcu ukąsi jak wąż i użądli jak żmija. Twoje oczy będą widzieć dziwne rzeczy, a twoje serce będzie mówić przewrotności. Będziesz jak ten, kto leży na środku morza, jak ten, kto leży na szczycie masztu. Bili mnie, a nie bolało mnie; tłukli mnie, a nie czułem. Kiedy się obudzę? Jeszcze będę tego szukał.
- Prz 23:29-35 (BT)
To jest opis nałogowego pijaństwa. Opis człowieka, który stracił kontrolę, który rano wstaje i znowu szuka alkoholu. To nie jest opis kogoś, kto wypił kieliszek wina przy kolacji.
Paweł wymienia pijaństwo wśród uczynków ciała:
A znane są uczynki ciała, którymi są: cudzołóstwo, nierząd, nieczystość, rozpusta, bałwochwalstwo, czary, nienawiść, spory, zazdrość, gniew, knowania, niezgoda, herezje, zawiść, zabójstwa, pijaństwo, hulanki i tym podobne. O nich wam mówię, jak już przedtem powiedziałem, że ci, którzy takie rzeczy czynią, królestwa Bożego nie odziedziczą.
- Ga 5:19-21 (BT)
Pijaństwo - nie picie wina, ale pijaństwo - jest wymienione obok cudzołóstwa, bałwochwalstwa i zabójstw. To poważne. Ale zauważ: wymienione jest pijaństwo, nie picie alkoholu. Tak jak wymienione jest cudzołóstwo, nie małżeństwo. Nadużycie daru, nie sam dar.
Izajasz dodaje mocne ostrzeżenie:
Biada tym, którzy wstają wcześnie rano, aby uganiać się za sycerą, i siedzą do późnej nocy, a wino ich rozpala.
- Iz 5:11 (BT)
Biada tym, którzy są bohaterami w piciu wina i dzielni w mieszaniu sycery.
- Iz 5:22 (BT)
Wzorzec jest krystalicznie jasny. Wino - dar Boży. Pijaństwo - grzech. Umiarkowane picie - błogosławieństwo. Utrata kontroli - przekleństwo. Biblia nie zostawia tu żadnej dwuznaczności.
A co z abstynencją? Nazirejczycy i wyjątki
Ktoś może powiedzieć: “Ale w Biblii są ludzie, którzy nie pili wina! Jan Chrzciciel nie pił! Nazirejczycy nie pili!”
To prawda. I właśnie te wyjątki potwierdzają regułę.
Nazirejczycy - ludzie, którzy składali specjalny ślub poświęcenia Bogu - musieli powstrzymywać się od wina:
Pan powiedział do Mojżesza: Powiedz synom Izraela: Jeśli mężczyzna lub kobieta złoży szczególny ślub nazirejski, aby poświęcić się Panu, powstrzyma się od wina i sycery. Nie będzie pił octu z wina ani octu z sycery. Nie będzie też pił żadnego soku z winogron ani nie będzie jadł świeżych czy suszonych winogron. Przez wszystkie dni swego nazirejstwa nie będzie jadł niczego, co pochodzi z winorośli, od pestek aż po skórkę.
- Lb 6:1-4 (BT)
I Jan Chrzciciel:
Będzie bowiem wielki przed Panem. Nie będzie pił wina ani sycery i zostanie napełniony Duchem Świętym już w łonie swojej matki.
- Łk 1:15 (BT)
A sam Jezus podkreślił różnicę między sobą a Janem: “Przyszedł Jan, nie jadł i nie pił… Przyszedł Syn Człowieczy, je i pije” (Mt 11:18-19). Jan abstynował - i to było jego powołanie. Jezus pił - i to było Jego świadectwo. Obaj byli wierni Bogu. Ale Jezus - Bóg wcielony, doskonały człowiek, bezgrzeszny - pił wino. I jeśli On mógł, to na jakiej podstawie ktoś mówi, że ty nie możesz?
Skąd przekonanie, że alkohol to grzech?
Skoro Biblia jest tak jednoznaczna - wino to błogosławieństwo, pijaństwo to grzech, Jezus pił wino - to skąd w ogóle wzięło się przekonanie, że każdy alkohol jest grzechem? Odpowiedź jest zaskakująca: nie z Biblii. Z XIX-wiecznej Ameryki.
Ruch abstynencyjny (Temperance Movement) zaczął się w latach 20. XIX wieku w Stanach Zjednoczonych. Początkowo promował umiarkowanie - dokładnie to, co mówi Biblia. Ale z biegiem lat radykalizował się, aż doszedł do pozycji całkowitego zakazu alkoholu. Denominacje takie jak metodyści, baptyści i zielonoświątkowcy przyjęły tę pozycję i zaczęły reinterpretować Biblię, żeby ją uzasadnić.
Thomas Bramwell Welch, metodystyczny dentysta, w 1869 roku wynalazł pasteryzowany sok winogronowy - specjalnie po to, żeby zastąpić wino komunijne w kościele. Przed Welchem niefermentowany sok winogronowy po prostu nie istniał jako produkt. Winogrona fermentują naturalnie. Żeby temu zapobiec, potrzeba nowoczesnej technologii pasteryzacji.
A mimo to zaczęła się rozprzestrzeniać teoria, że biblijne “wino” to tak naprawdę “sok winogronowy”. Że Jezus pił sok. Że na weselu w Kanie zrobił sok. Że Paweł radził Tymoteuszowi pić sok.
Prohibicja (1920-1933) utrwaliła to przekonanie. Całkowity zakaz alkoholu w Stanach Zjednoczonych - polityczna decyzja, nie biblijna - został wbudowany w doktrynę wielu kościołów. I choć prohibicja upadła, kościelne nauczanie zostało.
Wczesny Kościół - przez pierwsze 1800 lat chrześcijaństwa - używał prawdziwego wina w komunii. Ojcowie Kościoła, reformatorzy, teologowie wszystkich epok traktowali wino jako normalny element życia chrześcijańskiego. Całkowita abstynencja jako “chrześcijańska cnota” to wynalazek ostatnich 200 lat, nie biblijne nauczanie.
Czy chrześcijanin może pić alkohol?
Na podstawie wszystkiego, co przeczytałeś - odpowiedź jest jasna. Tak. Chrześcijanin może pić alkohol. Biblia nie tylko na to pozwala, ale aktywnie opisuje wino jako Boży dar, Boże błogosławieństwo i powód do radości.
Ale wolność nie oznacza braku odpowiedzialności. Paweł daje nam ramy:
Przeto czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek czynicie, wszystko czyńcie na chwałę Boga.
- 1 Kor 10:31 (BT)
Niechaj więc nikt was nie osądza z powodu jedzenia lub picia, albo z powodu święta, nowiu księżyca lub szabatu.
- Kol 2:16 (BT)
Jeden wierzy, że może jeść wszystko, a słaby je tylko jarzyny. Ten, kto je, niech nie pogardza tym, kto nie je, a kto nie je, niech nie osądza tego, kto je, bo Bóg go przyjął.
- Rz 14:2-3 (BT)
A jednocześnie Paweł apeluje o miłość wobec tych, którzy mają słabsze sumienie:
Dobrze jest nie jeść mięsa i nie pić wina, i nie czynić niczego, co powoduje, że twój brat się potyka, gorszy lub słabnie.
- Rz 14:21 (BT)
Wszystko mi wolno, ale nie wszystko jest pożyteczne. Wszystko mi wolno, ale ja nie dam się niczemu zniewolić.
- 1 Kor 6:12 (BT)
I jedno wyzwanie na koniec: jeśli twój kościół naucza, że każdy alkohol jest grzechem - zapytaj, na jakiej biblijnej podstawie. Pokaż im Psalm 104. Pokaż im Pwt 14:26. Pokaż im wesele w Kanie. Pokaż im Ostatnią Wieczerzę. Pokaż im Pawła radzącego Tymoteuszowi, żeby pił wino.
Biblia nie mówi tego, co wielu ludzi chce, żeby mówiła. Mówi to, co mówi.
Bóg stworzył wino. Bóg pobłogosławił wino. Bóg nakazał radość z wina. Prorocy zapowiadali wino jako znak Bożej łaski. Jezus pił wino, robił wino i użył wina jako symbolu swojej krwi przelanej za grzechy świata. A Jego pierwszy cud to setki litrów najlepszego wina na weselu, gdzie goście już pili.
Jeśli sam Bóg traktuje wino jako błogosławieństwo - kim jesteśmy, żeby nazywać je przekleństwem?
Pij z wdzięcznością albo nie pij - to twoja wolność. Ale nie mów, że Biblia zabrania tego, co Biblia błogosławi. Nie dodawaj do Bożego Słowa tego, czego tam nie ma.
Nie dodawaj nic do jego słów, aby cię nie zganił i nie okazało się, że kłamiesz.
- Prz 30:6 (BT)